Właściwie do Dubrownika przyjechalem, by pogodzić się ze św. Błażejem.
![]() |
| Przed kościołem św. Błażeja |
Św. Błażej (Sveti Vlaho) jest patronem miasta i można go tu spotkać dosłownie na każdym kroku.
![]() |
| Na murach miasta nad wodą |
Mam kilku ulubionych świętych, mam też takich, którzy mi zaleźli za skórę - do tych ostatnich należał Błażej właśnie i to od dzieciństwa.
Jako dziecko byłem dość chorowitym chłopcem. Regularnie przechodziłem anginy, grypy, przeziębienia, z wysoką gorączką, kaszlem, katarem i innymi atrakcjami.
I kiedyś usłyszałem, że św. Błażej jest patronem leczącym z chorób gardła. Po Bożym Narodzeniu (bo wspomnienie świętego jest 3 lutego) u nas na Halembie w kościele można było podejść do specjalnego błogosławieństwa św. Błażeja, którego ksiądz udzielał przy pomocy skrzyżowanych świec. Wykrzesałem ze swojego wtedy małego, niewinnego serduszka wszelką możliwą pobożność i byłem tak pewien, że św. Błażej właśnie mnie uwalnia od znienawidzonej choroby, że chyba nigdy później, już nawet w dorosłym życiu, nie miałem tak silnej wiary w cud. I już za kilka dni... kolejny raz leżałem w gorączce z kaszlem, że Mama myślała, że płuca wypluję.
Zapamiętałem to św. Błażejowi.
Ale dziś, po latach już nie mam żalu i stwierdziłem, że nie ma lepszej lokalizacji, by się pogodzić, niż Dubrownik.
Poszedłem do jego kościoła. Wiedziałem, że w ciągu dnia jest zamknięty, ale wyczytałem, że otwierają o 16.30. Wchodzę na schody świątyni ok. 17.20 - zamknięte. To ja tu przychodzę w dobrych zamiarach, a św. Błażej dalej się ze mną droczy? I schodząc ze stopni mijam księdza, który... wyciąga z kieszeni klucze i otwiera drzwi.
Wchodzę za księdzem, dziękując Bogu i jemu, że jest i że otworzył. Wchodzę pierwszy.
![]() |
| Wnętrze kościoła |
Poszedłem do pierwszej ławki, uklęknąłem i trochę żeśmy sobie pogadali. Potem przyjrzałem mu się z bliska.
![]() |
| Złoty relikwiarz św. Błażeja |
Wyszedłem z kościoła pogodzony.
![]() |
| Św. Błażeju - módl się za nami |
Taka to moja historia ze św. Błażejem.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz