Wczoraj na inaugurację 82. sezonu artystycznego Filharmonia Śląska zaprezentowała IX Symfonię Beethovena.
Była to dla mnie podwójna powtórka. Po pierwsze IX już wysłuchałem w tym samym miejscu raptem 2 lata temu: KLIK. Po drugie mimo, że to inauguracja, spędziłem już miły wieczór w naszej filharmonii raptem 3 tygodnie temu: KLIK.
Ale jako, że piękna nie da się przedawkować, cieszę się mogłem tam wczoraj być.
![]() |
| To była jednocześnie inauguracja sztani 🙂 |
Muszę powiedzieć, że wczorajsze wykonanie było monumentalne. Poza siłą orkiestry symfonicznej, wielką moc pokazał chór w dużym składzie. Okazuje się, że to jednak ma znaczenie. Chociaż koncert 3 tygodnie temu składał się z verdowskich evergreenów, wtedy tak potężnie to nie zabrzmiało - jednak w mniejszym składzie osobowym.
![]() |
| Orkiestra, soliści, chór |
Siedząc tam, gdzie siedziałem, miałem ponadto niepowtarzalną okazję obserwować ekspresję dyrygenta - Yaroslava Shemeta. Pięknie, z pasją całe wydarzenie poprowadził.
Co by nie powiedzieć, Ludwig van Beethoven był po prostu geniuszem.
![]() |
| Bonn 2022 - tu Beethoven się urodził |
To był bardzo dobry wieczór - oby więcej takich w nowym sezonie.
![]() |
| Standing ovation |
Pozdrawiam




