poniedziałek, 20 kwietnia 2026

Sewilla - ze smakiem

Nie da się opowiedzieć, ani pokazać na zdjęciach różnych pysznych potraw, którymi szczyci się Sewilla. 

Dziś rano kosztowaliśmy w legendarnej El Comercio: churros y chocolate.  

Churros y chocolate

Do tego obowiązkowo kawa cortado, którą znam już z zeszłorocznej Teneryfy. Mieliśmy sporo szczęścia, bo bez problemu usiedliśmy przy barze. Chwilę później pojawił się tłum ludzi i coraz dłuższa kolejka.

W poprzednich dniach kosztowaliśmy też wszędzie tu obecne tapas, czyli potrawy w mniejszych porcjach, co pozwala pokosztować różnych smaków.

Tapas

Sewilla, jak się dowiedziałem, choć jest od morza znacznie oddalona (ok. 85 km), historycznie była poprzez rzekę Gwadalkiwir jednym z najważniejszych portów Europy. Nie jest więc dziwne, że ryby i owoce morza są tu bardzo popularne.

Ośmiorniczka

Paella z owocami morza

Jednak chyba największą furorę zrobił stek. Na krowach, a szczególnie na bykach 😉, to gdzie, jak gdzie, ale w Sewilli się znają. 

Stek


Co by nie powiedzieć, Sewilla to miasto ze smakiem



Pozdrowienia 






Etykiety

zdjęcia (3034) wiara (1276) podróże (1089) Pismo Św. (770) polityka (757) po ślonsku (456) rodzina (448) Kościół (441) historia (438) Śląsk (438) zabytki (428) humor (316) Halemba (313) człowiek (289) święci (256) muzyka (243) książka (237) praca (218) gospodarka (183) sprawy społeczne (181) Ruda Śląska (158) muzeum (150) Jan Paweł II (115) ogród (115) Grupa Poniedziałek (111) miłosierdzie (111) filozofia (106) środowisko (93) sport (90) Covid19 (89) wojna (86) dziennikarstwo (80) film (75) Papież Franciszek (74) biurokracja (58) dom (48) Szafarz (47) varia (39) teatr (37) św. Jacek (35) makro (7) Papież Leon (4)