Kiedyś, ileś tam lat temu, zapisałem sobie w swoich notatkach hasło: Małujowice - kościół.
Znalazłem gdzieś informację, iż w tym wiejskim kościółku znajdują się wspaniałe gotyckie polichromie i chciałem je zobaczyć.
Dziś, jadąc do Brzegu, nagle zobaczyłem na skrzyżowaniu drogowskaz: Małujowice 0,5 km. Prawie z piskiem opon zahamowałem i skręciłem.
 |
| Kościół w Małujowicach |
Niestety, kościół, jak się okazało Sanktuarium św. Jakuba, był zamkniety. Nic nie zobaczyłem. W gablotce był nr telefonu do kościelnego, że pielgrzymki chcące wejść do kościoła, mogą zadzwonić. Zadzwoniłem, tłumacząc, że nie jestem pielgrzymką, ale chętnie zobaczyłbym wnętrze. Niestety, kościelny słabym głosem poinformował, że jest chory i nie da rady. Ewentualnie mogę telefonować do proboszcza. Po okrążeniu kościoła zdecydowałem się na drugi telefon. Proboszcz odebrał (bo myślał, że to wezwanie do umierającego), ale nie mógł rozmawiać, bo był u wójta. Trudno. Pojechałem do Brzegu.
Zjadłem obiad, trochę połaziłem i powoli wracałem do auta. Ktoś zadzwonił. Myślałem, że kolejny raz z Canal+ w sprawie przedłużenia umowy. Okazało się, że... oddzwonił proboszcz z Małujowic. Wróciłem i mogłem podziwiać niesamowite, kilkusetletnie polichromie.
 |
| Całe ściany w obrazach |
 |
| Krzyż na belce tęczowej |
 |
| Widok z chóru |
 |
| Misterne zdobienia stropu |
 |
| Wszystko wymalowane |
 |
| Wejście do kościoła |
Cudowne miejsce. Ale się cieszę, że mogłem to zobaczyć.
Wielkie dzięki dla Proboszcza, który mi otworzył drzwi do kościoła.