wtorek, 30 czerwca 2026

Pojednanie Polsko-Ukraińskie

Nie macie pojęcia, jak bardzo się cieszę z wczorajszego

Wspólnego Oświadczenia w sprawie realacji polsko-ukraińskich

które podpisali ze strony polskiej kardynałowie Konrad KrajewskiKazimierz Nycz Grzegorz Ryś oraz ze strony ukraińskiej kardynał Mykoła Byczok CSsR oraz Swiatosław Szewczuk, Arcybiskup Większy Kijowsko-Halicki.

Jeden z sygnatariuszy - innych nie mam na zdjęciu



Warto przeczytać całość tekstu, a ja przytoczę jeden fragment:

Jesteśmy świadomi, że nawrócenie zaczyna się od własnego serca. 

Papież wzywa każdą i każdego z nas - Polaków i Ukraińców - do osobistego nawrócenia, a nie do rozliczania innych. 

Tylko wtedy możemy wzywać drugiego do nawrócenia, jeśli sami w pokorze przyznajemy się do własnych win

Dla mnie to jest kluczowe i bardzo chrześcijańskie. Na tym, co pochodzi z rdzenia naszej wiary można budować nasze przyszłe relacje.

Obyśmy wszyscy, również politycy, chcieli te słowa wziąć sobie do serca i wprowadzać je w życie.



Pozdrawiam





poniedziałek, 29 czerwca 2026

Piotr i Paweł - w drodze

Dziś Uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła

Wielkie święto w Rzymie - właściwie odpust na Watykanie. Z tej okazji z rąk Leona XIV nasz arcybiskup Andrzej Przybylski przyjął paliusz - znak łączności z Papieżem. Zresztą w zacnym gronie, bo z Polski byli jeszcze pozostali dwaj nowi metropolici: kard. Grzegorz Ryś i kard. Konrad Krajewski.

Choć kilka godzin spędziłem dziś w samochodzie (jak dobrze, że są wyposażone w klimę), też starałem się świętować, jak umiem.


Już kiedyś o tym wspominałem, ale przypomnę:

W 1985 roku, pomimo komuny, co nie zdarzało się wtedy zbyt często, TVP transmitowała właśnie w tym dniu z Rzymu Mszę Świętą z Bazyliki Św. Piotra. Odprawiał papież Jan Paweł II, a orkiestrą Filharmoników Wiedeńskich, Chórem oraz Solistami dyrygował sam Herbert von Karajan wykonując Mszę Koronacyjną Wolfganga Amadeusza Mozarta.

Gdy później w roku 1993 byłem pierwszy raz na Zachodzie - w Niemczech, kupiłem w sklepie muzycznym, za jakąś bajońską dla mnie sumę marek, płytę z tego wydarzenia. Mam ją do dzisiaj.



Współcześnie ten niesamowity moment mogę sobie odtworzyć na Spotify: 

https://open.spotify.com/album/3ji3BlO11rjo7v6P6ufkt0?si=vLmmRBoYSIm0QlMikAsuVg 


Poza wszystkim innym dobrze też przypomnieć sobie głos Papieża - Polaka.


A dziś świętujmy razem z Kościołem Powszechnym, z papieżem Leonem, z nowymi Metropolitami z całego świata, w tym z naszym arcybiskupem katowickim Andrzejem.





Święci Piotrze i Pawle - módlcie się za nami


niedziela, 28 czerwca 2026

Rekord temperatury

U mnie przed chwilą pokazało 39,8°C.


Czytam w internetach, że u nas na Górnym Śląsku historycznie najwyższy odczyt odnotowano w roku 1921: 29.07.1921 w Prószkowie 40,2°C. Wtedy to był ewenement. 

Bliżej, na Lotnisku Muchowiec w Katowicach rekord od początku pomiarów stwierdzono 8.08.2013: 37,2°C.


Najcieplej w innych wakacyjnych krajach, gdzie byliśmy, wydaje mi się, że było na Krecie w roku 2021. Wtedy nawet miejscowi, mówili, że jest ciepło. Tak mi pokazywała komórka:


Oczywiście mój pomiar nie jest oficjalnym pomiarem. Nie jest jednak też wykonany zwykłym termometrem okiennym. Jakiś czas temu zainstalowałem sobie na ogródku półprofesjonalną stację meteo.


Gdy ją kupiłem, chciałem rejestrować pogodę. Nie myślałem o biciu rekordów 😮

 


Trzymajcie się!


 

P.S. W domu nie mamy klimatyzacji, ale właśnie zmieniam zdanie na ten temat 🤣




Dosłowność Ewangelii

Chodzi mi po głowie, od kilku dni, bo znów usłyszane, ale istotne i w kontekście dzisiejszej Ewangelii hasło:

"Jeśli Pan Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko inne też będzie na właściwym miejscu".

Znam to od dziecka. I niby racja. Nawet właśnie dziś w Ewangelii Jezus mówi:

Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. 
I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien

Dosłownie odczytując słowa Jezusa, można odnieść wrażenie, że Jezus, a szerzej Bóg, staje do jakiejś konkurencji z innymi dobrami tego świata i... pcha się na pierwsze miejsce. 

Nie jestem biblistą, więc nie będę tu dowodził, że tego typu słowa były charakterystyczne dla rabinów ówczesnego Izraela. Jezus, by być zrozumiałym, też posługiwał się podobną narracją, która wskazywała na istotność przekazu, ale nie zawsze trzeba ją brać dosłownie.


Patrząc na swoje życie, raczej (już) nie pytam siebie, czy Bóg jest na pierwszym miejscu? ON jest poza konkurencją. Nie chodzi mi o to, by był pierwszy, a potem są kolejne miejsca dla Żony, Synów, Rodziców, pracy, odpoczynku, rozrywki, itp. Chciałbym, by Bóg nie był pierwszy, ale był we wszystkim: kim jestem, co robię i w mojej relacji do kogokolwiek. Nie, nie muszę sobie tego nawet uświadamiać. No, może od czasu do czasu dobrze mi robi myśl św. Pawła: "W Nim żyjemy poruszamy się i jesteśmy."

* * *

Ciepło. Mamy dość ekstremalne upały, jak na nasze szerokości geograficzne. 

Byłem dziś rano z Komunią Świętą u naszych starszych i chorych parfian. W jednym z mieszkań syn, który otworzył mi drzwi, od progu zapytał:

- Chcesz szklankę wody mineralnej?

A trzeba wiedzieć, że co najmniej 3 razy wchodzę po schodach na 4 piętro, bo u nas w blokach wind nie ma.


To już kolejna u mnie w domu - trzeba dużo pić


I tu mamy dosłowność Ewangelii, której końcówka z dzisiejszego dnia mi się szybko przypomniała:

Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych
 dlatego że jest uczniem, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody

Idąc z Komunią Świętą jestem tym najmniejszym, uczniem Jezusa, którego zanoszę. 

Ci którzy mi otwierają, którzy dbają o swoich najbliższych, to są Święci Ludzie, którzy nie utracą swojej nagrody. Przede wszystkim za opiekę nad bliskimi, ale też za ten dosłowny "kubek świeżej wody".



Dobrej niedzieli!






sobota, 27 czerwca 2026

Ukraina potrzebuje nawrócenia?

Tak właśnie krzyczy okładka Gościa Niedzielnego:


Tego się nawet nie da komentować. 


Nic o Rosji, która od ponad 4 lat morduje Ukraińców.

Nic o Polsce, w której właśnie, po czasie bratniej pomocy, narasta fala nienawiści do umęczonego sąsiadującego narodu.


Mógłbym złośliwie powiedzieć, że to Gość Niedzielny wraz Księdzem Naczelnym potrzebują nawrócenia i to radykalnego: z polityki na chrześcijaństwo. 


Ale mogę wyrazić tylko głęboki smutek, że niestety miałem ponad pół roku temu rację: KLIK 

I mogę jeszcze dodać, że bardzo współczuję Czytelnikom oraz wielu poczciwym ludziom, którzy jeszcze w redakcji tygodnika pozostali - wyobrażam sobie, jakie muszą przeżywać rozterki




czwartek, 25 czerwca 2026

Varso Tower na Wieży Eiffla

Dwa tygodnie temu miałem niesamowitą frajdę wjechać na najwyższy budynek w Unii Europejskiej - Varso Tower w Warszawie.

Powie ktoś: Jak to najwyższy? A Wieża Eiffla? 

Istotnie, Tour Eiffel, ze swoimi 330 m jest wyższa. Ale to nie jest budynek z klasycznymi piętrami, pokojami, biurami czy mieszkaniami. To konstrukcja inżynieryjna.

Będąc 3 lata temu w Paryżu na Wieży Eiffla, zauważyłem, że pomiędzy innymi największymi budowlami świata, przedstawiono tam też naszą Varso Tower z jej 310 m.

Wieża Eiffla - maj 2023

Szczerze mówiąc, wtedy pierwszy raz się o polskim drapaczu chmur dowiedziałem. A był jeszcze w budowie.

Przywołane powyżej wysokości są liczone aż do najwyższego punktu na iglicach. Warto zatem jeszcze porównać poziomy tarasów widokowych:

Varso Tower - 230 m

Tour Eiffel - 276 m

Czyli jednak Paryż można zobaczyć z wyższego pułapu.

Paryż z 276 m

Umówmy się jednak, że widok z pozycji 46 m niższych nie robi aż tak dużej różnicy.

Warszawa z 230 m

Może warto jeszcze wspomnieć, dlaczego Varso Tower jest najwyższym budynkiem w Unii Europejskiej, a nie w Europie? Otóż dlatego, że poza Unią, na przykład w Moskwie czy w europejskiej części Stambułu jest kilka wyższych budynków. No i Londyn też przestał się klasyfikować.


Dobrze od czasu do czasu wzbić się na wyżyny nawet, jeśli potem życie dołuje.



Pozdrawiam




środa, 24 czerwca 2026

Dobrze, bo ciepło?

Kontynuując poprzedni wpis, chciałem jeszcze dodać, dlaczego dobrze mi się mieszka na Halembie.

Mam to szczęście, że posiadamy budynek na działce, która nie jest zbyt duża, ale w całości należy do nas. Nie było to łatwe, ale mniej więcej 25 lat temu zdecydowałem się na ten krok. Kupiliśmy od Miasta grunt, wzięliśmy kredyt, który spłacamy do dziś 😁 i wybudowaliśmy nasz dom. 

W taki gorący dzień, jak dziś, można wyjść na taras, usiąść w cieniu pod naszą lipą i winoroślą i rozkoszować się okalającą nas zielenią.


Niestety, nie wszyscy mają tyle szczęścia. Zielone łąki czy nieużytki, o których wspominałem poprzednio, dziś wyglądają tak:


I nie piszę tego z poczucia wyższości. Raczej współczuję mieszkańcom tej betonowej pustyni, która teraz nagrzewa się, jak patelnia na piecu.

Mam tu też żal do patodeweloperów, że w imię wiekszych zysków, pozwalają sobie na stwarzanie ludziom takich koszmarnych warunków życia. I że nie patrzą na to, że to jeden z kolejnych malutkich kamyczków, które pociagają za sobą deficyt wody w środowisku naturalnym, stepowienie terenów, a w konsekwencji globalne ocieplenie. 


A mnie jednak dobrze, na swoim:



Pozdrowienia




poniedziałek, 22 czerwca 2026

Zmiany na Halembie

Sam mieszkam od ponad 20 lat w miejscu, gdzie - jak pamiętam z czasów podstawówki - były pola i rosła na przykład kukurydza lub inne zboża. 

Wtedy też pomiędzy ul. Jastrzębią i Jaronią znajdowały się łąki i mokradła, bo tamtędy przepływał strumyczek w stronę rzeki Kłodnicy.

Nagle 10 lat temu, coś się tam zaczęło dziać:

czerwiec 2016

Dziś to samo miejsce, czyli ul. Romantyczna (z racji dawnego strumyka miała chyba być Reumatyczna 😁) wygląda tak:

czerwiec 2026

Gdyby skierować aparat bardziej w prawo:

czerwiec 2016

czerwiec 2026

Zmienia się na Halembie, a mnie wciąż dobrze się tu mieszka.


Pozdrowienia




niedziela, 21 czerwca 2026

Niedzielny humor

Wiem, różnie bywa w różnych częściach Polski, ale na Śląsku, gdy kaznodzieja kończy kazanie lub homilię, po jego "Amen", wierni odpowiadają "Bóg zapłać".

Ambony już rzadko używane - tu Krzeszów

Nauczony tak od dziecka, sam również z tłumem parafian wykrzykuję "Bóg zapłać".

Muszę jednak powiedzieć, że nie robię tego bezmyślnie. W wielu przypadkach w tej formule dziękuję księdzu za jego słowo - głoszoną Nobrą Nowinę.

Są jednak też takie sytuacje, gdy "Bóg zapłać" znaczy dla mnie tyle: dobrze, żeś już skończył 😁😇🙏


Radosnej niedzieli życzę




sobota, 20 czerwca 2026

Dyktowanie historii

Prezydent RP odbiera order Orła Białego Prezydentowi Ukrainy.

Szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha w geście solidarności do swojego przywódcy oddał swoje odznaczenie przyznane mu przez polskiego Prezydenta. W jego wypowiedzi zastanowiło mnie takie zdanie:

"Żaden prezydent innego państwa nie będzie dyktował nam naszej historii."

Jestem Ślązakiem. Naszą historię dyktują nam od zawsze 😪




A gdyby państwo, do którego obecnie należymy, trochę zechciało słuchać - również naszej historii, a nie tylko wykrzykiwać i narzucać swoją, może nauczyłoby się nie popełniać tak podstawowych błędów, jak teraz





piątek, 19 czerwca 2026

Co mi się nie podobało w Dubrowniku

A gdyby się mnie ktoś zapytał, co mi się nie podobało w Dubrowniku, to chyba odpowiedziałbym jednym słowem: CENY

Na przykład wyjazd kolejką tam i z powrotem, by podziwiać poniższy widok: 30 euro


Wejście na mury, by móc zachwycać się przepiękną architekturą: 40 euro


Kawałek mięsa z kieliszkiem czerwonego wina: 63 euro




Dobrze, że byliśmy tam tylko 4 dni, bo skończyłoby się naszym bankructwem




środa, 17 czerwca 2026

Znów sprofanowano krzyż

To boli, gdy krzyż - symbol największej miłości Boga do każdego człowieka, jest wykorzystywany do polityki.

Katedra w Dubrowniku

To boli, gdy krzyż jest brany do ręki nie po to, by się pomodlić o miłosierdzie dla siebie, ale by pokazać swoją wyższość.

To boli, gdy krzyża używa się, jak oręża w świetle kamer, zamiast w zaciszu swojej izdebki uklęknąć przed nim i uczyć się pokory.


Znów sprofanowano krzyż - to boli.





niedziela, 14 czerwca 2026

Wiara to nie magia

Wrócę jeszcze do wcześniejszego wpisu, jak to pogodziłem się ze św. Błażejem.

Kościół św. Błażeja w Dubrowniku

Z jednej strony można moje wspomnienia traktować z lekkim przymrużeniem oka. Z drugiej strony chciałem też dopowiedzieć coś bardzo na serio dotyczącego mojej wiary i chyba wiary, jako takiej.

Oczywiście od dzieciństwa moja wiara się rozwijała, dojrzewała, przechodziła przez różne lepsze i gorsze okresy. Sytuacja ze św. Błażejem, która dość mocno we mnie została, nauczyła mnie przede wszystkim tego, że wiara to nie magia, to nie automat. To tak nie działa, że jak się dobrze pomodlisz, to święci, z Matką Bożą na czele, a i sam Bóg spełnią twoją prośbę. Warto tu jeszcze dodać jeden aspekt. Czasem można gdzieś (również z ambony) usłyszeć, że jeśli Niebiosa nie wysłuchały twojej modlitwy to znaczy, że się źle modliłeś lub że miałeś zbyt małą wiarę. To pułapka, a czasem nawet rodzaj szantażu czy - powiedzmy to wprost - przemocy duchowej. 

Wiara i modlitwa nie polega na tym, by Bóg spełniał moją prośbę. ON wie lepiej, co jest mi potrzebne do Życia. Piszę tu z premedytacją z dużej litery, bo chodzi o Życie, które już mam w Zmartwychwstałym, a które jak wierzę będzie rozciągnięte na wieczność.

Wiara i modlitwa (również modlitwa prośby - która jest jak najbardziej cenna) polega na tym, bym się uczył spełniać pragnienie Boga, bym chciał Żyć w Jego obecności.


Dobrej niedzieli życzę



piątek, 12 czerwca 2026

Satysfakcja

Poza wszystkim innym, miałem wczoraj jakąś dziką satysfakcję, że na Pałac Kultury i Nauki - ten dar zbrodniarza Stalina i narodu radzieckiego, który trwale oszpecił Warszawę, mogłem spojrzeć z góry.


Wczoraj będąc w stolicy pomyślałem, że warto byłoby wjechać na to cudo - Varso Tower. Miałem do dyspozycji tylko jeden wieczór, a pogoda niestety nie była specjalnie zachęcająca. Raczej pochmurno. Ale cóż. Kupiłem bilet w internecie za jedyne 75 zł na 20:00.


Zachód słońca nie musi być nad morzem - jak widać.

A złota godzina potrafi zrobić swoje.


Ależ miałem szczęście!


 



środa, 10 czerwca 2026

Papież w zsekularyzowanej (?) Hiszpanii

Serce rośnie, gdy patrzy się i czyta o wizycie papieża Leona w Hiszpanii.

600 tys. młodych ludzi modliło się podczas czuwaniu na stadionie Santiago Bernabéu. Ponad 1,2 mln osób uczestniczyło we Mszy Świętej i procesji Bożego Ciała w Madrycie. Deputowani zgotowali długą owację po przemówieniu Papieża w hiszpańskim Parlamencie. Przed chwilą oglądałem tłumy Katalończyków pozdrawiające Leona XIV na ulicach Barcelony, gdy zmierzał do Bazyliki Sagrada Familia.

Byliśmy tam z Żoną w 2018 - jeszcze bez najwyższej wieży Jezusa Chrystusa 

Tak wygląda zsekularyzowany Zachód. 

Jeśli zaś chodzi o katolicką Polskę, to w tej chwili transmisję na YouTube w wersji polskiej przedstawianej przez oficjalne media Watykanu ogląda 1 500 osób, a we właśnie zakończonej Eucharystii nie uczestniczył (chyba) żaden biskup z Polski. 

Boże uwielbiam Cię za odrodzenie wiary na Zachodzie i proszę o głębokie nawrócenie (głównie z pychy) nas Polaków.


Przerywam pisanie, bo za chwilę inauguracja wieży Jezusa Chrystusa na Sagrada Familia. 



wtorek, 9 czerwca 2026

Pogodzić się ze św. Błażejem

Właściwie do Dubrownika przyjechalem, by pogodzić się ze św. Błażejem.

Przed kościołem św. Błażeja

Św. Błażej (Sveti Vlaho) jest patronem miasta i można go tu spotkać dosłownie na każdym kroku.

Na murach miasta nad wodą

Mam kilku ulubionych świętych, mam też takich, którzy mi zaleźli za skórę - do tych ostatnich należał Błażej właśnie i to od dzieciństwa.

Jako dziecko byłem dość chorowitym chłopcem. Regularnie przechodziłem anginy, grypy, przeziębienia, z wysoką gorączką, kaszlem, katarem i innymi atrakcjami. 

I kiedyś usłyszałem, że św. Błażej jest patronem leczącym z chorób gardła. Po Bożym Narodzeniu (bo wspomnienie świętego jest 3 lutego) u nas na Halembie w kościele można było podejść do specjalnego błogosławieństwa św. Błażeja, którego ksiądz udzielał przy pomocy skrzyżowanych świec. Wykrzesałem ze swojego wtedy małego, niewinnego serduszka wszelką możliwą pobożność i byłem tak pewien, że św. Błażej właśnie mnie uwalnia od znienawidzonej choroby, że chyba nigdy później, już nawet w dorosłym życiu, nie miałem tak silnej wiary w cud. I już za kilka dni... kolejny raz leżałem w gorączce z kaszlem, że Mama myślała, że płuca wypluję.

Zapamiętałem to św. Błażejowi. 

Ale dziś, po latach już nie mam żalu i stwierdziłem, że nie ma lepszej lokalizacji, by się pogodzić, niż Dubrownik.

Poszedłem do jego kościoła. Wiedziałem, że w ciągu dnia jest zamknięty, ale wyczytałem, że otwierają o 16.30. Wchodzę na schody świątyni ok. 17.20 - zamknięte. To ja tu przychodzę w dobrych zamiarach, a św. Błażej dalej się ze mną droczy? I schodząc ze stopni mijam księdza, który... wyciąga z kieszeni klucze i otwiera drzwi. 


Wchodzę za księdzem, dziękując Bogu i jemu, że jest i że otworzył. Wchodzę pierwszy.

Wnętrze kościoła

Poszedłem do pierwszej ławki, uklęknąłem i trochę żeśmy sobie pogadali. Potem przyjrzałem mu się z bliska.

Złoty relikwiarz św. Błażeja

Wyszedłem z kościoła pogodzony.

Św. Błażeju - módl się za nami

Taka to moja historia ze św. Błażejem.



poniedziałek, 8 czerwca 2026

Wyjątkowo Mury

Generalnie jest zwolennikiem mostów, które łączą, a nie murów, które dzielą.

W Dubrowniku jest pod tym względem wyjątkowo. Tu mury sprawiły, że się zakochałem.







Zakochałem się w Dubrowniku





niedziela, 7 czerwca 2026

Najważniejsze w Dubrowniku

Tak już mam, że choćby w Dubrowniku nie wiem, co się działo i jakich wspaniałych rzeczy bym nie doświadczył...

Choćbym pływał łodzią i podziwiał miasto z Adriatyku


Choćbym przypatrywał się jego wspaniałościom zza murów


Choćbym zachwycał się wspaniałym Pałacem Rektorów


Choćbym podziwiał piękne wnętrza i obrazy


I choćbym spacerował prześlicznymi uliczkami


...to i tak najważniejsza jest dla mnie obecność na Euchrystii,


Tu na dodatek zachwyciła mnie statua Zmartwychwstałego w ołtarzu głównym. Generalnie bardzo trudno znaleźć w kościołach obrazy, rzeźby czy inne wyobrażenia tej najważniejszej prawdy naszej wiary. A tu taka niespodzianka.

Każda niedziela jest pamiątką Zmartwychwstania. Każda Eucharystia jest spotkaniem ze Zmartwychwstałym - żywym Chrystusem. 

Również tu w Dubrowniku to jest dla mnie najważniejsze.


Dobrej niedzieli!





sobota, 6 czerwca 2026

Dubrownik - od Hamleta do starca

Nie napiszę nic odkrywczego, jeśli stwierdzę, że Dubrownik to ładne miejsce.

Mieszkamy w samym centrum przy tak wąskiej uliczce, że z naszego okna można przeskoczyć na dach kamieniczki po drugiej stronie. Hotel (z bookingu) nazywa się Hamlet.

Hotel Hamlet

Byłem w zeszłym miesiącu na Hamlecie po ślōnsku, to czemu nie doświadczyć hamletyzacji po chorwacku.

Niech Was nie zwiodą 4 gwiazdki. Z tej półki jest tu tylko... cena. Generalnie jest ok., ale lata świetności hotelik ma już dawno za sobą. 

Dziś niespiesznie zwiedzaliśmy okolicę. Niespiesznie, bo miasto w sumie jest małe i wszystkie jego zasadnicze punkty są zlokalizowane obok siebie, czyli w obrębie spektakularnych murów miejskich. 

Zaczęliśmy od sąsiadującego z nami Klasztoru Franciszkańskiego, a skończyliśmy w Klasztorze Dominikańskim. Po drodze widzieliśmy Wielką Studnię Onofria, Kościół św. Ignacego, Katedrę Wniebowzięcia N.M.P., Pałac Rektorów, przystań z widokami na Adriatyk i Klasztor Dominikanów. W muzeum tego ostatniego znalazłem interesującą rzeźbę Głowy Starca z XVI w.

Głowa Starca XVI wiek

Myślę, że gość był mniej więcej w moim wieku, gdy go Artysta rzeźbił. Nieskromnie powiem, że trzymam się lepiej 😉

Głowa Starca XXI wiek

Pokazałbym chętnie więcej zdjęć, ale zgodnie z nazwą, w naszym hoteliku wifi podlega kwestii "to be or not to be" z ogromną przewagą "not to be".


Pozdrowienia z Dubrownika






Etykiety

zdjęcia (3085) wiara (1292) podróże (1116) Pismo Św. (775) polityka (763) po ślonsku (459) zabytki (453) rodzina (451) historia (450) Kościół (448) Śląsk (448) humor (322) Halemba (319) człowiek (296) święci (263) muzyka (245) książka (241) praca (218) gospodarka (184) sprawy społeczne (181) muzeum (159) Ruda Śląska (158) ogród (118) Jan Paweł II (117) Grupa Poniedziałek (111) miłosierdzie (111) filozofia (106) środowisko (95) sport (92) Covid19 (89) wojna (88) dziennikarstwo (82) film (75) Papież Franciszek (74) biurokracja (58) dom (49) Szafarz (48) teatr (39) varia (39) św. Jacek (36) Papież Leon (9) makro (7)