niedziela, 3 maja 2026

Wiara ryzykiem

Z dzisiejszej homilii naszego Proboszcza zapamiętałem, że... 

Wiara jest ryzykiem


Muszę powiedzieć, że bardzo się z tym stwierdzeniem zgadzam. Moja wiara jest ryzykiem. Przynajmniej od czasu mojego nawrócenia. Czyli od czasu, gdy przestała być tylko tradycją, religijnością, przyzwyczajeniem i czymś, co wyniosłem (i bardzo dobrze) z domu rodzinnego.

Wiara jest ryzykiem, bo jest drogą, bo jest życiem. Droga życia jest ryzykowana, bo żeby gdzieś dojść, trzeba zaryzykować. 


Oczywiście można się kręcić w kółko i chodzić ciągle po tych samych, wydeptanych ścieżkach, ale wtedy się nigdzie nie dojdzie. Żeby pójść w nowe miejsca, w nowe światy, trzeba zaryzykować. Ryzyko czasem też oznacza, że człowiek pobłądzi, że niepotrzebnie się natrudził, bo i tak trzeba zawrócić i poszukać innej drogi.

Jeśli jest jednak jakieś prawdziwe ryzyko w życiu, które warto podjąć, to jest to ryzyko wiary.

Jezus dziś mówi: "Ja jestem drogą i prawdą, i życiem".

Warto zaryzykować i Mu uwierzyć.



Dobrej niedzieli




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Etykiety

zdjęcia (3042) wiara (1278) podróże (1093) Pismo Św. (772) polityka (757) po ślonsku (457) rodzina (448) historia (443) Kościół (441) Śląsk (440) zabytki (431) humor (317) Halemba (313) człowiek (290) święci (258) muzyka (243) książka (238) praca (218) gospodarka (183) sprawy społeczne (181) Ruda Śląska (158) muzeum (155) ogród (116) Jan Paweł II (115) Grupa Poniedziałek (111) miłosierdzie (111) filozofia (106) środowisko (93) sport (91) Covid19 (89) wojna (86) dziennikarstwo (80) film (75) Papież Franciszek (74) biurokracja (58) dom (48) Szafarz (47) varia (39) teatr (37) św. Jacek (36) makro (7) Papież Leon (4)