Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 października 2026

Kopalnia Soli Bochnia

Jako Ślązak po prostu lubię kopalnie.

Właśnie miałem okazję zjechać ponad 200 m pod ziemię do Kopalni Soli Bochnia.

Kopalnia Soli Bochnia

Kopalnie soli mają tę przewagę nad naszymi śląskimi z węglem kamiennym, że jest w nich biało i czysto 🙂

Kolejny raz brałem udział w konferencji Quo Vadis Sal, która częściowo odbywała się pod ziemią.

Niestety, nie mogłem wczoraj wziąć udziału w wycieczce po kopalni, więc widziałem tylko tyle, co po drodze do komory konferencyjnej.

Quo Vadis Sal 2026

Dziś to już tylko obiekt turystyczny i sanatoryjny.

Jeden z chodników

Modlitwa zawsze towarzyszyła trudnej górniczej pracy.

Kaplica

Pierwszy chyba raz jechałem podziemną kolejką.

Podziemna kolejka

Na powierzchnię wyjechałem ok. 22.30. 

Szyb Sutoris



Szczęść Boże




piątek, 16 października 2026

Dziś św. Jadwigi Śląskiej

Byłem u niej w Trzebnicy 1,5 miesiąca temu.

św. Jadwigo - módl się za mną

Pokochałem to miejsce i jeśli jestem gdzieś w pobliżu, zaglądam do klasztoru, który założyła i w którego kościele ma przepiękny grobowiec.

Św. Jadwigo - módl się za nami

Barokowa tumba z 1680 roku wzniesiona przez Jakuba Dobrauera jest jednym z największych i najokazalszych pojedynczych pomników nagrobnych dla świętej kobiety w całym Kościele katolickim.

Św. Jadwigo - módl się za Śląskiem

Jakby ktoś był w pobliżu Trzebnicy - polecam tam zajrzeć. Naprawdę warto.








piątek, 2 października 2026

Kos - końcówka

Trzeba powoli wracać do rzeczywistości.

Nierzeczywistość z dziś wyglądała tak:

W Asklepionie - sanatorium sprzed tysięcy lat

Z Askepionu z widokiem na Kos i aż po Turcję

Twierdza Joannitów

W naszym hotelu

Zachód słońca

Ostatnie pozdrowienia z Kos




środa, 30 września 2026

Być dla siebie cierpliwym

Właśnie wymyśliłem sobie taką teorię, że na wczasach nie musi być codziennie super, ekstra, fantastycznie i odjzadowo.

Może być taki dzień czy dwa, gdy nie czujesz się najlepiej. Gdy Ci się zwyczajnie nie chce. Gdy po roku dużej aktywności, trochę na przekór otaczającym wakacyjnym atrakcjom, zwyczajnie masz dość. Na dodatek tu coś zaboli, tam coś strzyknie. Psycha przygasa.

Zwykle od razu próbowałabym się mobilizować, nie poddawać, jak najszybciej wrócić do formy.

Ale może trzeba też sobie pozwolić na chwile słabości. Być dla siebie samego bardziej cierpliwym. Po prostu odpuścić. Wakacje to dobry moment.

Być dla siebie cierpliwym

Pozdrowienia z Kos





poniedziałek, 28 września 2026

Kocham Unię Europejską

Sam nigdy nie miałem z tym problemu. Zawsze czułem się Europejczykiem, a od 2004 roku jestem dumnym obywatelem Unii Europejskiej.

Flaga Unii Europejskiej

Tak, Unia Eurpoejska ma swoje słabe strony, czasem utrudniające nam życie.

Bardzo jednak chyba nie doceniamy, jak dobrze nam się w jej strukturach żyje.

W sobotę miałem okazję popłynąć z Kos w Grecji do Bodrum w Turcji i z powrotem. Przypomniałem sobie, jak wygląda przekraczanie granic. Sama podróż promem trwa 30 min., ale...

Generalnie trzeba mieć paszport (choć tu też jest wyjatek i można na dowód osobisty). Przed wejściem na prom kontrola paszportowa. Prom nie duży - ok. 300 osób, więc w kolejne 30 min. udało się załatwić. Potem wysiadasz w Bodrum i... stajesz do kolejki do odprawy paszportowej.


Tu kontrola bardziej drobiazgowa, by cię wpuścili do Turcji: paszport, kamera (trzeba zdjąć nakrycie głowy i okulary), prześwietlanie bagażu, bramka. Kolejne 30 min. zmarnowane.

Teraz tak. Już po drodze trzeba pamiętać, że wyjeżdżasz z Unii Europejskiej i za chwilę połączenia telefoniczne, a przede wszystkim transmisja danych, czyli internet w telefonie będą kosztowały bajońskie sumy.


Wyłączyłem i cały dzień spędziłem bez internetu. Nie zapytasz, co zwiedzić, jak gdzie trafić i nie wyślesz zdjęć do rodziny i znajomych czy na fb. Dałem radę! 😁 

Kilka godzin pozwiedzałem piękne Bodrum - pierwszy raz byłem w Turcji. Miasto bardzo europejskie. Wszyscy mówią po angielsku. Można płacić w euro. Muzeina, gdy jadłem kebaba w restauracji "Harem" 🤣, zagłuszało "Voyage, voyage". Zaś nad miastem góruje Twierdza... św. Piotra wzniesiona przez zakon Joannitów.

Twierdza św. Piotra

No i w drodze powrotnej znów trzeba było przekroczyć granicę Unii Europejskiej. Nawet perfum Żonie kupiłem w sklepie bezcłowym. Dawno też nie pamiętam, a tak było, że  celnik zaglądał i "macał" w moim bagażu, a właściwie w plecaczku, który miałem ze sobą.

A przecież w ramach Unii Europejskiej mogę wsiąść w auto u mnie pod domem i bez żadnej kontroli dojechać do samej Lizbony. Telefon zaś mogę spokojnie pozostawić w trybie automatycznego przełączania się na kolejnych operatorów sieci komórkowej, bez obawy o swoje finanse.

Potrafię to docenić, bo pamiętam czasy, gdy w ogóle nie miałem paszportu i nigdzie nie byłem, a później już takie z godzinami oczekiwania na granicach, z wizami, z kontrolami celnymi i z obawą, że pod dowolnym pretekstem pogranicznik może cię do swojego kraju nie wpuścić. 


Kocham Unię Europejską 🇪🇺




niedziela, 27 września 2026

Kebab z Bodrum

Teraz Wam się przyznam, po co ja tak naprawdę pojechałem wczoraj do Bodrum.

Ja tam po prostu pojechałem na kebaba.

W Bodrum na kebaba

Chciałem skosztować prawdziwego, oryginalnego, tureckiego kebaba.

Kebab z jugurtem

Był pyszny. Był równie pyszny, jak u nas na Halembie w Bodrum:

Kebab Bodrum - Halemba

Świat jest mały 😁😋 🇹🇷🇵🇱



sobota, 26 września 2026

Jednodniowa wycieczka do Azji

Dziś z Kos wybrałem się do tureckiego Bodrum - a to przecież już w Azji.

I ❤️ Bodrum

To na tyle blisko, że prom dopływa raptem w 30 min.

Nigdy wcześniej nie byłem w Turcji. Cieszę się, że miałem dziś taką okazję.

Jako, że podróże kształcą (choć nie wszystkich), podzielę się ciekawostkami, o których właśnie się dowiedziałem.

Mauzoleum

W pierwszej połowie IV w. przed Chrystusem władcą Karii był Mauzoleos. Między innymi przeniósł stolicę krainy do Halikarnasu. Dziś zwanego Bodrum. Jeszcze za swojego życia zaczął tu budować dla siebie potężny, wspaniały grobowiec. Budowla ta została zaliczona do siedmiu cudów świata starożytnego.

Rzeźba - makieta Mauzoleum

Dziś z jego grobowca, po kolejnych trzęsieniach ziemi, niewiele zostało. Jednak nazwa "mauzoleum" pochodząca od jego imienia wpisała się w historię świata.

Po trupach do zwycięstwa

Również w IV w. przed Chrystusem (choć już po śmierci Mauzoleosa) Halikarnas zapragnął zdobyć Aleksander Wielki. Do miasta prowadziły dwie bramy. Wojskom macedońskim nie udało się sforsować bramy wschodniej. Przypuścili więc atak od zachodu przez Bramę Myndos. Gdy pod atakującymi zarwała się kładka nad fosą, wojska Aleksandra Wielkiego tak długo atakowały, aż trupy żołnierzy zasypały fosę i po nich dostano się do miasta. 

Brama Myndos

Nawet w przenośni i dziś pójście po trupach do zwycięstwa jest zwyczajnie nieludzkie i haniebne.

Karat złota

Bodrum jest znanym centrum światowego złotnictwa. Jednostka miary czystości złota - karat wywodzi się z... drzewa chleba świętojańskiego inaczej zwanego szarańczynem strąkowym. Starożytni kupcy zauważyli, że nasiona wydobywane ze strąków karobu (to kolejna nazwa) mają niezwykle wyrównaną masę – niemal każde waży około 0,2 grama. Z tego powodu w rejonie Morza Śródziemnego i na Bliskim Wschodzie nasiona karobu stały się naturalnym, powszechnie dostępnym odważnikiem na wagach szalkowych do ważenia minerałów, drogocennych kamieni oraz złota.

Zatrzymaliśmy się pod drzewem chleba świętojańskiego - z karatami

Podziwiliśmy wyroby pracowni złotniczej. Złota nie kupiłem. Zdjęć nie można było robić.


Dzisiejszy kilkugodzinny wypad do Azji był bardzo pouczający. Taki ze mnie mały Marco Polo. On to dopiero potrafił wzbogacać swoją wiedzę podróżami po Azji.


Pozdrawiam już z Europy




czwartek, 24 września 2026

Kos - ojczyzna Hipokratesa

Jak myślicie, kiedy wymyślono tak popularne dziś hasła jak:

  • odżywiaj się zdrowo
  • rób 6 tys. kroków dziennie
  • po pierwsze profilaktyka

Autorem powyższych haseł jest Hipokrates, który je sformuował (w zbliżonej formie) 2 500 lat temu. A wszystko to wymyślił i zaczął wprowadzać w życie w miejscu, gdzie właście jesteśmy, czyli na greckiej wyspie Kos.

Mieliśmy dziś okazję się pokłonić i podziękować Ojcu Medycyny.

Przed pomnikiem Hipokratesa na Kos

Powyższych jego wskazań nie znałem. Powszechnie znane jest jego powiedzenie zawarte w lekarskiej "Przysiędze Hipokratesa", które brzmi:

Primum non nocere 

Przepraszam za wersję łacińską "Po pierwsze nie szkodzić", ale greką ciągle jeszcze nie władam.

Wracając do poprzednich 3 haseł Hipokratesa, to są one przytoczone na cokole jego pomnika w wersji greckiej i angielskiej:

Cokół (z tyłu)

Oczywiście w czasach Hipokratesa jego pomnika z zapisami jeszcze nie było, w związku z tym swoje mądrości przekazywał on uczniom pod Platanem, który mieliśmy okazję oglądać.

Pod Platanem Hipokratesa

Platan, nawet najstarszy, nie może mieć 2,5 tys. lat, co oznacza, że...

Tak czy inaczej ludzkość zawdzięcza Hipokratesowi początek medycyny.

I choć na przestrzeni wieków postęp tej gałęzi nauki był i jest niewiarygodny, pierwotne wskazania, które przytoczyłem na początku, są do dziś niezmienne, a nawet ostatnio coraz bardziej popularne.

Na tym polega geniusz!


 Pozdrowienia z ojczyzny Hipokratesa




środa, 23 września 2026

Na walizkach

No i faktycznie również my doczekaliśmy naszych wakacji.

Po różnych opóźnieniach, szczęśliwie około północy dotarliśmy do naszego hotelu na wyspie Kos.

Miły Pan w recepcji poinformował nas jednak, że jest jakiś problem techniczny z naszym pokojem i na pierwszą noc da nam inny. Po śniadaniu mamy się zgłosić.

Oczywiście, jak przypuszczałem, bo kto rozwiązuje problemy pomiędzy środkiem nocy a śniadaniem, nowego pokoju dalej nie ma. Ale w tej sytuacji nie bardzo ma sens się rozpakowywać.

No to tak siedzimy na walizkach.

Na walizkach

Ale i tak jest pięknie i dużo cieplej niż na Halembie. Choć bez upałów.

Widok z okna z pokoju tymczasowego

Pozdrawiamy z Kos



 

poniedziałek, 21 września 2026

Moje Wielkie Greckie Wakacje

No to zaczynamy!

Jak wiele razy w poprzednich 10 latach, znów wybraliśmy Grecję. A może raczej ona nas wybrała i pociąga, jak Odyseusza?

Grecji wiele zawdzięczamy. Między innymi taki najzwyklejszy, a jakże potrzebny wyraz:

Ευχαριστώ

Efcharistó znaczy dziękuję: w sklepie, w restauracji, w hotelu.

Ale też dziękuję za życie, za wakacje, za Żonę, za Grecję.

Ευχαριστώ jeszcze na Halembie

Ευχαριστώ - Dziękuję



sobota, 19 września 2026

Urlop!

A tak w ogóle to dziś zaczynam urlop!

Santorini 2024

Ciut późno i bardzo się już nie mogłem doczekać. Ostatnie tygodnie jechałem już na oparach. Na dodatek złapało mnie w ostatnich dniach jakieś przeziębienie.

Ale już jest. I mam nadzieję solidnie odpocząć.

Wczoraj włączyłem autorespondery na e-maile i zamknąłem służbowy laptop. Otworzę go po 2 tyg. (będzie wtedy trudno się odgruzować, ale coś - za coś). Wszystkie kwestie firmowe porozdzielałem. Byłbym złym szefem, gdybym tak zarządzał, że beze mnie nic się nie da. Wszystko musi pracować bez wiekszych zakłóceń czy jestem, czy mnie nie ma.

W sprawach super pilnych oczywiście zawsze można do mnie zadzwonić, ale moi ludzie robią to niezwykle rzadko albo wcale - za co jestem im ogromnie wdzięczny.


Dobrych wakacji - sobie życzę 🙂 




piątek, 11 września 2026

11 września - 25 lat temu

Ćwierć wieku minęło, a to się dalej w głowie nie mieści, że można porwać pasażerskie samoloty i dwoma uderzyć w ogromne biurowce WTC w centrum Nowego Jorku oraz trzecim w gmach Pentagon - siedziby Departamentu Obrony USA.

Zginęło tysiące ludzi.

Czwarty samolot, który kierował się na Biały Dom lub Kapitol, dzięki heroicznej postawie pasażerów, rozbił się gdzieś w Pensylwanii.

Samolot pasażerski

Niesamowicie przez te 25 lat zmienił się świat. Inaczej patrzy się na względy bezpieczeństwa - przede wszystkim w lotnictwie. 

Były kolejne wojny - zaczynając od Afganistanu. Rozbito Al-Kaidę - organizację terrorystyczną odpowiedzialną za zamachy. Zgładzono jej przywódcę Osamę bin Ladena.

W Stanach Zjednoczonych, ale również w innych państwach świata zachodniego znacząco przesunięto granicę pomiędzy wolnościami obywatelskimi a możliwościami inwigilacji społeczeństwa przez władzę.


Czy świat stał się bezpieczniejszy? Lepszy? Bardziej przyjazny ludziom?

Każdy sam musi sobie odpowiedzieć na to pytanie.


Z pewnością jest zupełnie inny



 


poniedziałek, 7 września 2026

Wina Tuska i moja

AfD - neofszystowska partia wygrała wybory w landzie Saksonia-Anhalt.
Czytam, że to wina p. Angeli Merkel. Warto przypomnieć, że jako Kanclerz, z ramienia chadeków, przez 4 kandencje rządziła Niemcami od roku 2005 do 2021. 

Myślę jednak, że to moja wina. Byłem w Saksonii w roku 2024, co prawda w tej drugiej - bardziej na zachód, konkretnie w Dreźnie i zupełnie nie przyczyniłem się do tego, by faszyści kawałek dalej nie wygrali. To moja wina.

Drezno 2024 - ta druga Saksonia


Rosja napadła na Ukrainę.
Słyszę, że amerykański wysłannik Witkoff opowiada Putinowi, że to dla niego wspaniałe przeżycie i na emeryturze będzie mógł o nim wnukom opowiadać. Rozumiem, że podziela on zdanie Kremla, że agresja na sąsiada, śmiercionośne rakiety i drony, mordowanie ludzi, gwałty kobiet, porwania dzieci to wina p. Wołodymyra Zełenskiego. Głównie dlatego, że nie poddał swojego państwa i bezczelnie ponad 4 lata się broni w wojnie, która miała się skończyć zwycięstwem Rosji po 4 dniach.

Myślę jednak, że to moja wina. Przecież lubiłem Rosjan. Czytałem Puszkina czy Dostojewskiego. Słuchałem Czajkowskiego. Oglądałem obrazy Chagala. I nawet cieszyłem się z Pieriestrojki.


Zondakrypto wyparowało wraz z miliardami złotych zainwestowanych w kryptowaluty.
Mówią, że to wina Tuska. Coś w tym jest. Nie dał rady wprowadzić prawa, którego nie zawetowałby Prezydent. No i w końcu jest Premierem, więc jego afera.

Myślę jednak, że to moja wina. Nigdy nawet złotówki nie włożyłem w kryptowaluty i nawet nie wiem, jak się z tym obchodzić. Gdybym jednak ja i miliony innych uczciwych obywateli zainwestowało w ten biznes, pewnie do dziś by funkcjonował nabijając kieszenie tych, którzy mieli na tym zarabiać.



Ale wiecie co mi jeszcze przyszło do głowy?
Zdajecie sobie sprawę, że to, że u nas rządzi PO, to jest oczywista wina Kaczyńskiego. Przecież, gdyby koalicja PiS nie przegrała ostatnich wyborów, Koalicja Obywatelska nie wyłoniłaby rządu.

Chociaż właściwie, ze wstydem przyznaję, że to też moja wina

 



sobota, 29 sierpnia 2026

Katedra we Wrocławiu

Wczorajszy dzień (a właściwie i część wcześniejszego oraz noc) spędziłem we Wrocławiu.

Proponuję kilka obrazków związanych z Wrocławską Katedrą:

Katedra - wersja pobożna, Maryjna

Katedra - wersja hulaszcza, moja

Katedra - wersja wieczorna, piękna

Katedra - wersja poranna, mszalna

Katedra - wersja tradycyjna, głównonawowa

Katedra - wersja barokowa, św. Elżbiety

Katedra - wersja podniebna, wieżowa

Wrocław - wersja katedralna, wieżowa

Dobrze było być we Wrocławiu


czwartek, 27 sierpnia 2026

środa, 26 sierpnia 2026

W Częstochowie

W Częstochowie ostatni raz byłem w czerwcu 2025.


Znowu się kiedyś tam zatrzymam. Jak się skończy sezon pielgrzymkowy.


Matko Boga, Matko moja...




wtorek, 25 sierpnia 2026

Wyśledziłem Ludwika

Dziś Ludwika IX - świętego króla Francji.

Próbuję go więc wyśledzić z moich podróży do Paryża.

Niestety jego grobowiec w nekropolii Saint-Denis nie przetrwał zawieruchy czasów, w szczególności Francuskiej Rewolucji. Dziś w podziemiach bazyliki można znaleźć jedynie wzmiankę o nim na tablicy upamietniającej wszystkich pochowanych tam francuskich monarchów.

Saint-Denis 2025

Za panowania św. Ludwika katedra Notre-Dame została przebudowana. To jemu zawdzięczamy jej obecny kształ. Jedna z bocznych kaplic jest jemu poświęcona. Znalazłem tam jednak jedynie jego niewielkielką podobiznę wśród innych świętych.

Notre-Dame 2025

Ludwik IX sprowadził do Paryża relikwie Korony Cierniowej. On też dla ich przechowania ufundował słynnną Sainte-Chapelle.

Sainte-Chapelle 2023

I właściwie już myślałem, że nic więcej nie znajdę, gdy okazało się, że mam nawet zdjęcie ze św. Ludwikiem IX. 

Sacré-Cœur 2023

Jego wielka statua na koniu prezentuje się nad wejściem do Sacré-Cœur. 


Św. Ludwiku - módl się za nami




 

niedziela, 23 sierpnia 2026

Petra, Kefalonia, Piotr

Petra - cudowne miejsce w Jordanii, gdzie starożytne ludy wykuły w skale całe miasto.

Petra 2020

Kefalonia - wyspa, czyli skała wychodząca z wody w sąsiedztwie Zakyntos.

Kefalonia 2022

Petrus - Kefas: imię, które nadał Jezus Szymonowi.

Takie mam skojarzenia geograficzne, gdy słyszę dzisiejszą Ewangelię:

Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, 
i na tej opoce zbuduję Kościół mój, 
a bramy piekielne go nie przemogą

No i jeszcze jedno, też geograficzne, skojarzenie. Miejsce w pobliżu źródeł Jordanu, gdzie scena biblijna się rozgrywała.

Okolice Cezarei Filipowej 2018


Takie mam skojarzenia ze św. Piotrem i z Kościołem


Etykiety

zdjęcia (3157) wiara (1329) podróże (1149) Pismo Św. (792) polityka (775) historia (470) zabytki (468) po ślonsku (462) Kościół (459) rodzina (457) Śląsk (455) Halemba (329) humor (329) człowiek (305) święci (279) muzyka (249) książka (247) praca (221) gospodarka (186) sprawy społeczne (183) muzeum (161) Ruda Śląska (158) Jan Paweł II (119) ogród (118) miłosierdzie (113) Grupa Poniedziałek (111) filozofia (108) wojna (97) środowisko (95) sport (93) Covid19 (89) dziennikarstwo (84) film (76) Papież Franciszek (75) biurokracja (58) Szafarz (51) dom (49) teatr (39) varia (39) św. Jacek (37) Papież Leon (12) makro (7)