Faustyna - to zupełnie nie moja bajka.
| A jednak lubię jej nieco łobuzerski uśmiech z płockiego obrazu |
Nie będę udawał. Jej mistycyzm, jej wizje, jej opisy z Dzienniczka, zupełnie do mnie nie przemawiają. To jakiś inny świat. Jej przeżywanie wiary, sposoby modlitwy czy umartwienia są mi zupełnie obce. Nawet niektóre opisy Jezusa i Jego wypowiedzi do niej skierowane, nie bardzo mi się zgadzają z tym, co sam mam przemyślane i w głowie ułożone w moim lepszym lub gorszym życiu duchowym.
Nie zmienia to faktu, że jej przesłanie podkreślające Miłosierdzie Boga jest dla mnie fascynujące i fundamentuje całą moją wiarę.
Te trzy słowa: "Jezu ufam Tobie" wystarczają, by Faustyna była mi jedną z ulubionych świętych.
Święta Faustyno - módl się za nami
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz