Biskupi i księża nawołują dziś do modlitwy za ojczyznę i za rządzących.
Dlaczego? Bo jakaś kolejna awantura się dzieje w Warszawie w siedzibie Trybynału Konstytucyjnego.
Moim zdaniem w Polsce Trybunał Konstytucyjny nie istnieje i nie sprawuje swojej funkcji od wielu, wielu lat.
Trybunał Konstytucyjny w myśl Ustawy Zasadniczej miał chronić obywateli przed politykami. Miał być gwarancją, że politycy dla własnych interesów nie będą łamać Konstytucji, nie będą wprowadzać prawa sprzecznego z Konstytucją i będą prawa w ogóle przestrzegać.
Od kilku czy nawet kilkunastu lat politycy, niezależnie z którego układu pochodzą, z Tuskiem i Kaczyńskim na czele, Trybunał Konstytucyjny rozmontowali, a z samej Konstutucji dowolnie sobie wyciagają jedynie te zapisy, które im odpowiadają, ignorując lub wręcz łamiąc te, które im nie pasują. Każda kolejna władza krytykuje poprzednią i robi to samo, co krytykowani - tylko bardziej.
Szkoda, że hierarchowie nie wzywali do modlitwy, gdy kolejne polityczne marionetki do Trybunału Konstytucyjnego wchodziły - przykładając się do jego rozkładu.
Jeśli mogę się dziś za kogoś w tym kontekście pomodlić, to za naród, który od dawna pozostał bez ochrony praw konstytucyjnych.
I jeszcze jedno na marginesie. Uważajmy, żeby nasza wiara i modlitwa nie została wciągnięta, w tym przez księży, do rozgrywek w brudnej walce politycznej. A tak się właśnie dzieje. Dla mnie poniższy obrazek, który kolportuje pewien pobożny kapłan jest profanacją:
"Miej w opiece naród cały"
![]() |
| Wpadłem wczoraj na chwilę na Jasną Górę |



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz