Nie, nie chodzi mi o wzbudzanie jakichś antagonizmów.
Chcę tylko pokazać, jak po wojnie, po włączeniu Śląska do Polski, w czasach PRL-u, traktowano naszą architekturę przemysłową. Zrobię to na podstawie sąsiadujących, najbliższych mojego miejsca zamieszkania budynków.
Przed wojną obiekty na kopalni Bielszowice budowano tak:
W latach chyba 70 ubiegłego wieku tuż obok dobudowano takie szkaradztwo (anteny dostawiono później):
![]() |
Warto dodać, że zabudowania kopalni nie są zlokalizowane gdzieś na terenach przemysłowych, tylko w centrum dzielnicy.
Dziś przejeżdżałem na rowerze obok zamkniętej już Kopalni Makoszowy.
Tam też kiedyś - przed wojną dbano o estetykę, o piękno, o harmonię kształtów.
A potem w PRL-u trzeba było przepuścić ciepłociąg i inne rury. Barbarzyńcy walnęli to środkiem elewacji.
Czasem mi się zwyczajnie serce kraje, gdy oglądam takie obrazki.
A przecież Śląsk jest śliczny



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz