poniedziałek, 13 kwietnia 2026

Trump bogiem

Dlatego mam alergię na na afiszowanie się ze swoją wiarą przez polityków - nie tylko amerykańskich.


Bardzo cenię, gdy każdy, nawet polityk, codziennie żyje swoją wiarą. 

Jeśli tak faktycznie jest, wcale nie musi o tym głośno mówić. Nie musi pobożnie klęczeć w w światłach jupiterów. Nie musi siedzieć w pierwszych ławkach kościołów i przyjaźnić się z biskupami.


Gdy wiara polityka staje się publiczna, jest eksponowana i stawiana na świeczniku, przekroczenie II Przykazania Bożego jest już bardzo łatwe. W tym przypadku może mieć miejsce wykorzystywanie wiary, religii, Boga do celów politycznych.


Powyższe nie dotyczy Trumpa. U niego zdecydowanie wchodzi w grę I Przykazanie Boże. On robi bogiem samego siebie. 

A to zawsze jest niebezpieczne. Szczególnie dla jego wyznawców. 

Oraz dla tych, którzy nie odróżniają wiary od jej zaprzeczenia  




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Etykiety

zdjęcia (3026) wiara (1275) podróże (1081) Pismo Św. (770) polityka (757) po ślonsku (456) rodzina (448) Kościół (440) Śląsk (438) historia (434) zabytki (424) humor (316) Halemba (313) człowiek (289) święci (256) muzyka (242) książka (237) praca (218) gospodarka (183) sprawy społeczne (181) Ruda Śląska (158) muzeum (148) Jan Paweł II (115) ogród (114) Grupa Poniedziałek (111) miłosierdzie (111) filozofia (106) środowisko (93) Covid19 (89) sport (89) wojna (86) dziennikarstwo (80) film (75) Papież Franciszek (74) biurokracja (58) dom (48) Szafarz (47) varia (39) teatr (37) św. Jacek (35) makro (7) Papież Leon (4)