środa, 30 września 2026

Być dla siebie cierpliwym

Właśnie wymyśliłem sobie taką teorię, że na wczasach nie musi być codziennie super, ekstra, fantastycznie i odjzadowo.

Może być taki dzień czy dwa, gdy nie czujesz się najlepiej. Gdy Ci się zwyczajnie nie chce. Gdy po roku dużej aktywności, trochę na przekór otaczającym wakacyjnym atrakcjom, zwyczajnie masz dość. Na dodatek tu coś zaboli, tam coś strzyknie. Psycha przygasa.

Zwykle od razu próbowałabym się mobilizować, nie poddawać, jak najszybciej wrócić do formy.

Ale może trzeba też sobie pozwolić na chwile słabości. Być dla siebie samego bardziej cierpliwym. Po prostu odpuścić. Wakacje to dobry moment.

Być dla siebie cierpliwym

Pozdrowienia z Kos





poniedziałek, 28 września 2026

Kocham Unię Europejską

Sam nigdy nie miałem z tym problemu. Zawsze czułem się Europejczykiem, a od 2004 roku jestem dumnym obywatelem Unii Europejskiej.

Flaga Unii Europejskiej

Tak, Unia Eurpoejska ma swoje słabe strony, czasem utrudniające nam życie.

Bardzo jednak chyba nie doceniamy, jak dobrze nam się w jej strukturach żyje.

W sobotę miałem okazję popłynąć z Kos w Grecji do Bodrum w Turcji i z powrotem. Przypomniałem sobie, jak wygląda przekraczanie granic. Sama podróż promem trwa 30 min., ale...

Generalnie trzeba mieć paszport (choć tu też jest wyjatek i można na dowód osobisty). Przed wejściem na prom kontrola paszportowa. Prom nie duży - ok. 300 osób, więc w kolejne 30 min. udało się załatwić. Potem wysiadasz w Bodrum i... stajesz do kolejki do odprawy paszportowej.


Tu kontrola bardziej drobiazgowa, by cię wpuścili do Turcji: paszport, kamera (trzeba zdjąć nakrycie głowy i okulary), prześwietlanie bagażu, bramka. Kolejne 30 min. zmarnowane.

Teraz tak. Już po drodze trzeba pamiętać, że wyjeżdżasz z Unii Europejskiej i za chwilę połączenia telefoniczne, a przede wszystkim transmisja danych, czyli internet w telefonie będą kosztowały bajońskie sumy.


Wyłączyłem i cały dzień spędziłem bez internetu. Nie zapytasz, co zwiedzić, jak gdzie trafić i nie wyślesz zdjęć do rodziny i znajomych czy na fb. Dałem radę! 😁 

Kilka godzin pozwiedzałem piękne Bodrum - pierwszy raz byłem w Turcji. Miasto bardzo europejskie. Wszyscy mówią po angielsku. Można płacić w euro. Muzeina, gdy jadłem kebaba w restauracji "Harem" 🤣, zagłuszało "Voyage, voyage". Zaś nad miastem góruje Twierdza... św. Piotra wzniesiona przez zakon Joannitów.

Twierdza św. Piotra

No i w drodze powrotnej znów trzeba było przekroczyć granicę Unii Europejskiej. Nawet perfum Żonie kupiłem w sklepie bezcłowym. Dawno też nie pamiętam, a tak było, że  celnik zaglądał i "macał" w moim bagażu, a właściwie w plecaczku, który miałem ze sobą.

A przecież w ramach Unii Europejskiej mogę wsiąść w auto u mnie pod domem i bez żadnej kontroli dojechać do samej Lizbony. Telefon zaś mogę spokojnie pozostawić w trybie automatycznego przełączania się na kolejnych operatorów sieci komórkowej, bez obawy o swoje finanse.

Potrafię to docenić, bo pamiętam czasy, gdy w ogóle nie miałem paszportu i nigdzie nie byłem, a później już takie z godzinami oczekiwania na granicach, z wizami, z kontrolami celnymi i z obawą, że pod dowolnym pretekstem pogranicznik może cię do swojego kraju nie wpuścić. 


Kocham Unię Europejską 🇪🇺




niedziela, 27 września 2026

Kebab z Bodrum

Teraz Wam się przyznam, po co ja tak naprawdę pojechałem wczoraj do Bodrum.

Ja tam po prostu pojechałem na kebaba.

W Bodrum na kebaba

Chciałem skosztować prawdziwego, oryginalnego, tureckiego kebaba.

Kebab z jugurtem

Był pyszny. Był równie pyszny, jak u nas na Halembie w Bodrum:

Kebab Bodrum - Halemba

Świat jest mały 😁😋 🇹🇷🇵🇱



Jak Bóg mógł do tego dopuścić?

Muszę to sobie bardzo silnie uświadomić. Jeśli cokolwiek zarzucamy Bogu, to Jego odpowiedź jest krótka:

Czy mój sposób postępowania jest niesłuszny, czy raczej wasze postępowanie jest przewrotne?

Odpowiedź Boga nie wynika z Jego tyranii, z majestatu, z pokazania nam szarakom naszego miejsca w szeregu lub z innych kwestii, które Mu przypisujemy.

Wszelkie zamysły i postępowanie Boga wynika tylko i wyłącznie z miłości. ON inaczej nie potrafi. 

Nawet, gdy nasze postępowanie jest "przewrotne", ON bierze jego skutki na Siebie:

Jezus istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, by na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stając się podobnym do ludzi. A w zewnętrznej postaci uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stając się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej.

W Muzeum Sztuk Pięknych w Sewilli

My możemy tylko tę Jego miłość "na zabój" przyjąć. Nią sie zachwycić. Być wdzięcznym. Nią żyć. Nią głosić i dzielić się z innymi.


Możemy też miłość Boga odrzucić, ale to nasz wolny wybór, więc nie zrzucajmy winy na Boga.



Dobrej niedzieli życzę z Kos




sobota, 26 września 2026

Jednodniowa wycieczka do Azji

Dziś z Kos wybrałem się do tureckiego Bodrum - a to przecież już w Azji.

I ❤️ Bodrum

To na tyle blisko, że prom dopływa raptem w 30 min.

Nigdy wcześniej nie byłem w Turcji. Cieszę się, że miałem dziś taką okazję.

Jako, że podróże kształcą (choć nie wszystkich), podzielę się ciekawostkami, o których właśnie się dowiedziałem.

Mauzoleum

W pierwszej połowie IV w. przed Chrystusem władcą Karii był Mauzoleos. Między innymi przeniósł stolicę krainy do Halikarnasu. Dziś zwanego Bodrum. Jeszcze za swojego życia zaczął tu budować dla siebie potężny, wspaniały grobowiec. Budowla ta została zaliczona do siedmiu cudów świata starożytnego.

Rzeźba - makieta Mauzoleum

Dziś z jego grobowca, po kolejnych trzęsieniach ziemi, niewiele zostało. Jednak nazwa "mauzoleum" pochodząca od jego imienia wpisała się w historię świata.

Po trupach do zwycięstwa

Również w IV w. przed Chrystusem (choć już po śmierci Mauzoleosa) Halikarnas zapragnął zdobyć Aleksander Wielki. Do miasta prowadziły dwie bramy. Wojskom macedońskim nie udało się sforsować bramy wschodniej. Przypuścili więc atak od zachodu przez Bramę Myndos. Gdy pod atakującymi zarwała się kładka nad fosą, wojska Aleksandra Wielkiego tak długo atakowały, aż trupy żołnierzy zasypały fosę i po nich dostano się do miasta. 

Brama Myndos

Nawet w przenośni i dziś pójście po trupach do zwycięstwa jest zwyczajnie nieludzkie i haniebne.

Karat złota

Bodrum jest znanym centrum światowego złotnictwa. Jednostka miary czystości złota - karat wywodzi się z... drzewa chleba świętojańskiego inaczej zwanego szarańczynem strąkowym. Starożytni kupcy zauważyli, że nasiona wydobywane ze strąków karobu (to kolejna nazwa) mają niezwykle wyrównaną masę – niemal każde waży około 0,2 grama. Z tego powodu w rejonie Morza Śródziemnego i na Bliskim Wschodzie nasiona karobu stały się naturalnym, powszechnie dostępnym odważnikiem na wagach szalkowych do ważenia minerałów, drogocennych kamieni oraz złota.

Zatrzymaliśmy się pod drzewem chleba świętojańskiego - z karatami

Podziwiliśmy wyroby pracowni złotniczej. Złota nie kupiłem. Zdjęć nie można było robić.


Dzisiejszy kilkugodzinny wypad do Azji był bardzo pouczający. Taki ze mnie mały Marco Polo. On to dopiero potrafił wzbogacać swoją wiedzę podróżami po Azji.


Pozdrawiam już z Europy




czwartek, 24 września 2026

Kos - ojczyzna Hipokratesa

Jak myślicie, kiedy wymyślono tak popularne dziś hasła jak:

  • odżywiaj się zdrowo
  • rób 6 tys. kroków dziennie
  • po pierwsze profilaktyka

Autorem powyższych haseł jest Hipokrates, który je sformuował (w zbliżonej formie) 2 500 lat temu. A wszystko to wymyślił i zaczął wprowadzać w życie w miejscu, gdzie właście jesteśmy, czyli na greckiej wyspie Kos.

Mieliśmy dziś okazję się pokłonić i podziękować Ojcu Medycyny.

Przed pomnikiem Hipokratesa na Kos

Powyższych jego wskazań nie znałem. Powszechnie znane jest jego powiedzenie zawarte w lekarskiej "Przysiędze Hipokratesa", które brzmi:

Primum non nocere 

Przepraszam za wersję łacińską "Po pierwsze nie szkodzić", ale greką ciągle jeszcze nie władam.

Wracając do poprzednich 3 haseł Hipokratesa, to są one przytoczone na cokole jego pomnika w wersji greckiej i angielskiej:

Cokół (z tyłu)

Oczywiście w czasach Hipokratesa jego pomnika z zapisami jeszcze nie było, w związku z tym swoje mądrości przekazywał on uczniom pod Platanem, który mieliśmy okazję oglądać.

Pod Platanem Hipokratesa

Platan, nawet najstarszy, nie może mieć 2,5 tys. lat, co oznacza, że...

Tak czy inaczej ludzkość zawdzięcza Hipokratesowi początek medycyny.

I choć na przestrzeni wieków postęp tej gałęzi nauki był i jest niewiarygodny, pierwotne wskazania, które przytoczyłem na początku, są do dziś niezmienne, a nawet ostatnio coraz bardziej popularne.

Na tym polega geniusz!


 Pozdrowienia z ojczyzny Hipokratesa




środa, 23 września 2026

Na walizkach

No i faktycznie również my doczekaliśmy naszych wakacji.

Po różnych opóźnieniach, szczęśliwie około północy dotarliśmy do naszego hotelu na wyspie Kos.

Miły Pan w recepcji poinformował nas jednak, że jest jakiś problem techniczny z naszym pokojem i na pierwszą noc da nam inny. Po śniadaniu mamy się zgłosić.

Oczywiście, jak przypuszczałem, bo kto rozwiązuje problemy pomiędzy środkiem nocy a śniadaniem, nowego pokoju dalej nie ma. Ale w tej sytuacji nie bardzo ma sens się rozpakowywać.

No to tak siedzimy na walizkach.

Na walizkach

Ale i tak jest pięknie i dużo cieplej niż na Halembie. Choć bez upałów.

Widok z okna z pokoju tymczasowego

Pozdrawiamy z Kos



 

poniedziałek, 21 września 2026

Moje Wielkie Greckie Wakacje

No to zaczynamy!

Jak wiele razy w poprzednich 10 latach, znów wybraliśmy Grecję. A może raczej ona nas wybrała i pociąga, jak Odyseusza?

Grecji wiele zawdzięczamy. Między innymi taki najzwyklejszy, a jakże potrzebny wyraz:

Ευχαριστώ

Efcharistó znaczy dziękuję: w sklepie, w restauracji, w hotelu.

Ale też dziękuję za życie, za wakacje, za Żonę, za Grecję.

Ευχαριστώ jeszcze na Halembie

Ευχαριστώ - Dziękuję



niedziela, 20 września 2026

Ufność w Bogu rośnie

Jak mnie te słowa Izajasza uspokajają:

Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami 
– mówi Pan. 
Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje – nad waszymi drogami
 i myśli moje – nad myślami waszymi

Jak niebiosa górują nad ziemią...


Bo z jednej strony lubię mieć moją wiarę poukładaną. Może i bardzo amatorsko, ale kocham teologię. Bóg jest dla mnie logiczny. Świat, ludzie i ja sam wynikam z Jego dobroci. Ekonomia zbawienia w Jezusie jest najlepszym z możliwych sposobów dla nas.

Z drugiej strony poczucie, że Bóg jest ponad tym, że nie jest zakładnikiem jakichkolwiek naszych, ludzkich dociekań powoduje, że moja ufność w Bogu jeszcze bardziej rośnie. 



Dobrej niedzieli



 


sobota, 19 września 2026

Urlop!

A tak w ogóle to dziś zaczynam urlop!

Santorini 2024

Ciut późno i bardzo się już nie mogłem doczekać. Ostatnie tygodnie jechałem już na oparach. Na dodatek złapało mnie w ostatnich dniach jakieś przeziębienie.

Ale już jest. I mam nadzieję solidnie odpocząć.

Wczoraj włączyłem autorespondery na e-maile i zamknąłem służbowy laptop. Otworzę go po 2 tyg. (będzie wtedy trudno się odgruzować, ale coś - za coś). Wszystkie kwestie firmowe porozdzielałem. Byłbym złym szefem, gdybym tak zarządzał, że beze mnie nic się nie da. Wszystko musi pracować bez wiekszych zakłóceń czy jestem, czy mnie nie ma.

W sprawach super pilnych oczywiście zawsze można do mnie zadzwonić, ale moi ludzie robią to niezwykle rzadko albo wcale - za co jestem im ogromnie wdzięczny.


Dobrych wakacji - sobie życzę 🙂 




piątek, 18 września 2026

Encyklika o Sztucznej Inteligencji (AI)

Zakończyłem lekturę najnowszej encykliki papież Leona XIV Magnifica Humanitas.


Mnóstwo tam dobrych myśli. Wiele trudnych prawd. Realne patrzenie na współczesną rzeczywistość.

Czy jest źle? Tak, jest źle. Czy mamy się czym martwić? Tak, mamy się czym martwić. 

Czy to znaczy, że ludzkość zmierza po równi pochyłej do katastrofy? NIE

Tak mówi Papież:

Dlatego ja – jako wierzący pośród wierzących – zapraszam do kontemplacji w obliczu Syna wspaniałego człowieczeństwa, które rzuca światło także na epokę AI. W Chrystusie rozumiemy, że człowiek jest powołany, by być współpracownikiem w dziele stworzenia, a nie zrezygnowanym widzem procesów technologicznych, które ograniczają jego wolność i odpowiedzialność. 

Godność, którą Duch Święty rzeźbi w każdym z nas, wyraża się również w zdolności do krytycznego myślenia, do dokonywania wyborów i do bezinteresownej miłości oraz do wchodzenia w autentyczne relacje. Żaden system obliczeniowy, choćby najbardziej wyrafinowany, nie rodzi serca zdolnego się ofiarować ani sumienia zdolnego rozeznawać dobro. Nawet gdy maszyny osiągają niezwykłą wydajność, centrum historii pozostaje ludzkie oblicze, które domaga się, by na nie spojrzeć. To ludzkie oblicze jest pełnią, ku której zmierza historia.


Zachęcam do lektury




czwartek, 17 września 2026

17 września

17 września 1939 to jedna z podlejszych dat w historii Polski.

2,5 tygodnia po tym, jak Hitler napadł na Polskę, gdy jeszcze się broniliśmy, Związek Sowiecki ze swoimi barbarzyńskimi hordami wjechał do nas od wschodu.

Z Muzeum Powstania Warszawskiego

Tak, dokładnie ta sama Rosja, która 6 lat później nas "wyzwalała" była główną przyczyną naszej klęski i koszmaru okupacji.

Tak, ta sama Rosja, która do dziś bredzi o walce z faszyzmem, z hitlerowcami Polskę zrujnowała.


Trzeba o tym pamiętać i niestrudzenie pomagać tym, którzy dziś znowu, za naszą wschodnią granicą, muszą bronić niepodległości swojej ojczyzny.





środa, 16 września 2026

Fauda - po latach

Poprzednie sezony serialu FAUDA oglądałem kilka lat temu. 

Pisałem o tym: KLIK. Dziś podpisuję się pod moimi ówczesnymi słowami jeszcze raz: "Nigdy więcej wojny". 

Niestety, wiele złego od tamtego czasu się wydarzyło. 

6 dni po moim apelu, Rosja wtargnęła na terytorium Ukrainy i morduje tam ludzi do dziś.

1,5 roku później terroryści z Hamasu zabili ok. 1200 obywateli Izraela, a kolejnych porwali. Izrael zaś odpowiedział koszmarną nadproporcją rujnując i tak niełatwe życie Palestyńczyków w Strefie Gazy. I też trwa to do dziś.

W tych warunkach pojawiła się i właśnie oglądam 5. serię Faudy. Ogląda się to zupełnie inaczej. 

Nie będę streszczał fabuły. Jeśli ktoś chce, sam sobie zobaczy na Netflixie.

Generalnie jednak warto wiedzieć - a serial to doskonale pokazuje - jak bardzo w mentalność Bliskiego Wschodu jest wpisane pojęcie odwetu. I to zarówno u Żydów, jak i u Muzułmanów.

Ciekawa scena, gdy pobożny Żyd i Muzułmanin modlą się w tym samym pokoju

Mnie się zaś tak zdarzyło, że oglądałem koszmar zemsty, gdy w katolickim kościele wcześniej usłyszałem słowa Ewangelii:

Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?»

Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.


Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak chrześcijaństwo jest ważne, by ocalić ludzkość. 

I nie mówię tego - broń Boże z wyższością wobec innych religii. Mam w pamięci ilu zbrodni na przestrzeni wieków dopuścili się chrześcijanie.


Trzeba nam jednak wciąż głosić Jezusa i Jego niesamowite przesłanie o miłości nieprzyjaciół.

To najważniejsza oferta dla świata na dziś od nas, Jego wyznawców




poniedziałek, 14 września 2026

Krzyż - podwyższenie

Dziś Święto Podwyższenia Krzyża Świętego.

Z jednej strony upamiętnia ono wydarzenie historyczne, gdy św. Helena odnalazła w poczatkach IV w. w Jerozolimie krzyż, na którym zmarł Pan Jezus. Z drugiej strony kieruje nasze myśli na symbol chrześcijaństwa.


Ja jednak dziś myślę, o moich własnym krzyżu: o problemach, cierpieniach, niepowodzeniach, porażkach, zniechęceniach, obawach, niepokojach i grzechach. Trochę tego jest.

Często, zbyt często chcę się własnego krzyża pozbyć. Udaję, że jest lepiej niż jest. Uciekam w namiastki życia nieprawdziwego, bez krzyża. Nie przyznaję się do mojego krzyża. Próbuję go pomniejszać, ignorować. Kreuję sobie życie w iluzji szczęścia, sukcesów, udawanej cnoty.

Dziś chciałbym jednak swój własny krzyż podwyższyć. Uznać jego istnienie. Wrzucić na własne barki, które wiem - nie mają dość siły, by go dźwigać. I z pokorą prosić Jezusa wiszącego na krzyżu, by mi pomógł.

Gdzieś na Malcie

Tylko z Nim po krzyżu czeka Zmartwychwstanie!




niedziela, 13 września 2026

Gość Niedzielny - kto ponosi konsekwencje?

Minęło raptem 10 miesięcy, gdy nowym - starym naczelnym Gościa Niedzielnego i dyrektorem Instytutu Gość Media został ks. Marek Gancarczyk (o czym pisałem KLIK).



Z racji dziś odczytanego w kościele komunikatu ks. Arcybiskupa, czyli jego szefa, w temacie naszych katolickich mediów, mogę pokusić się o krótkie podsumowanie.

Co udało się w tym czasie:

  • udało się pozbyć z Gościa i Radia eM kilku cenionych przeze mnie Autorów
  • udało się zatrudnić (lub jakkolwiek inaczej zaangażować) innych, takich co ideologicznie odpowiadają linii naczelnego
  • nie znam szczegółów, ale chyba się nie mylę, jeśli stwierdzę, że udało się zmienić sposób zatrudnienia wielu z redaktorów pozbawiając ich dotychczasowej możliwosci utrzymania swoich rodzin
  • udało się podnieść cenę GN o 20% - może nie wszyscy zauważyli, ale dziś kosztuje 12 zł
Co się nie udało:
  • nie udało się sprawić, by GN był bardziej katolicki (czyli powszechny), a mniej partyjny (czyli dzielący) 
  • nie udało się zwiększyć nakładu - co oczywiście w dziejszym świecie jest b. trudne
  • nie udało się zwiększyć dochodów firmy - jak się domyślam

Co w tej sytuacji?

Czy przedstawiono bilans korzyści i strat zwiazany ze zmianą kierownictwa Gościa Niedzielnego? Nie

Czy zaproponowano program naprawczy? Nie

Czy możemy się spodziewać transparentnego raportu pokazującego rzeczywisty stan finansów naszych katowickich - katolickich mediów? Raczej nie



W tej sytuacji ks. Arcybiskup ogłasza na przyszłą niedzielę zbiórkę na środki przekazu skupione w Instytucie Gość Media, podkreślając, że „ich istnienie i rozwój w dużej mierze zależą od nas”.

To ja chciałem powiedzieć we własnym imieniu, że decyzja Kurii sprzed 10 miesięcy w żadnym stopniu nie zależała ode mnie. 


Jeśli ks. Arcybiskup podjął taką, a nie inną decyzję w sprawie naszych mediów, to proszę ponosić jej konsekwencje. 
Ja w każdym razie nie widzę powodów, po ostatnich 10 miesiącach, by się do tej zrzutki włączyć.






sobota, 12 września 2026

IX Symfonia Beethovena

Wczoraj na inaugurację 82. sezonu artystycznego Filharmonia Śląska zaprezentowała IX Symfonię Beethovena.


Była to dla mnie podwójna powtórka. Po pierwsze IX już wysłuchałem w tym samym miejscu raptem 2 lata temu: KLIK. Po drugie mimo, że to inauguracja, spędziłem już miły wieczór w naszej filharmonii raptem 3 tygodnie temu: KLIK.

Ale jako, że piękna nie da się przedawkować, cieszę się, że mogłem tam wczoraj być.

To była jednocześnie inauguracja sztani 🙂

Muszę powiedzieć, że wczorajsze wykonanie było monumentalne. Poza siłą orkiestry symfonicznej, wielką moc pokazał chór w dużym składzie. Okazuje się, że to jednak ma znaczenie. Chociaż koncert 3 tygodnie temu składał się z verdowskich evergreenów, wtedy tak potężnie to nie zabrzmiało - jednak w mniejszym składzie osobowym.

Orkiestra, soliści, chór

Siedząc tam, gdzie siedziałem, miałem ponadto niepowtarzalną okazję obserwować ekspresję dyrygenta - Yaroslava Shemeta. Pięknie, z pasją całe wydarzenie poprowadził.

Co by nie powiedzieć, Ludwig van Beethoven był po prostu geniuszem.

Bonn 2022 - tu Beethoven się urodził 

To był bardzo dobry wieczór - oby więcej takich w nowym sezonie.

Standing ovation


Pozdrawiam




piątek, 11 września 2026

11 września - 25 lat temu

Ćwierć wieku minęło, a to się dalej w głowie nie mieści, że można porwać pasażerskie samoloty i dwoma uderzyć w ogromne biurowce WTC w centrum Nowego Jorku oraz trzecim w gmach Pentagon - siedziby Departamentu Obrony USA.

Zginęło tysiące ludzi.

Czwarty samolot, który kierował się na Biały Dom lub Kapitol, dzięki heroicznej postawie pasażerów, rozbił się gdzieś w Pensylwanii.

Samolot pasażerski

Niesamowicie przez te 25 lat zmienił się świat. Inaczej patrzy się na względy bezpieczeństwa - przede wszystkim w lotnictwie. 

Były kolejne wojny - zaczynając od Afganistanu. Rozbito Al-Kaidę - organizację terrorystyczną odpowiedzialną za zamachy. Zgładzono jej przywódcę Osamę bin Ladena.

W Stanach Zjednoczonych, ale również w innych państwach świata zachodniego znacząco przesunięto granicę pomiędzy wolnościami obywatelskimi a możliwościami inwigilacji społeczeństwa przez władzę.


Czy świat stał się bezpieczniejszy? Lepszy? Bardziej przyjazny ludziom?

Każdy sam musi sobie odpowiedzieć na to pytanie.


Z pewnością jest zupełnie inny



 


wtorek, 8 września 2026

Gyburstag Świyntyj Paniynki

​Jõ Wōm godōm, mi sie zdo, że Matka Bożo była ze Ślōnska.

​Dyć dzisioj fajruje gyburstag.

Piekarsko z Muzeum Archidiecezjalnego we Wrocławiu


​Normalnie we Polsce, ôni tam obchodzōm imiyniny. Ino u nas na Ślōnsku piecze sie zista, spraszo gości i śpiewo 100 lōt na urodziny.

​Jõ Wōm godōm, Świynto Panienka musi być ze Ślōnska.

​Ôstōńcie z Bogiem!





poniedziałek, 7 września 2026

Wina Tuska i moja

AfD - neofszystowska partia wygrała wybory w landzie Saksonia-Anhalt.
Czytam, że to wina p. Angeli Merkel. Warto przypomnieć, że jako Kanclerz, z ramienia chadeków, przez 4 kandencje rządziła Niemcami od roku 2005 do 2021. 

Myślę jednak, że to moja wina. Byłem w Saksonii w roku 2024, co prawda w tej drugiej - bardziej na zachód, konkretnie w Dreźnie i zupełnie nie przyczyniłem się do tego, by faszyści kawałek dalej nie wygrali. To moja wina.

Drezno 2024 - ta druga Saksonia


Rosja napadła na Ukrainę.
Słyszę, że amerykański wysłannik Witkoff opowiada Putinowi, że to dla niego wspaniałe przeżycie i na emeryturze będzie mógł o nim wnukom opowiadać. Rozumiem, że podziela on zdanie Kremla, że agresja na sąsiada, śmiercionośne rakiety i drony, mordowanie ludzi, gwałty kobiet, porwania dzieci to wina p. Wołodymyra Zełenskiego. Głównie dlatego, że nie poddał swojego państwa i bezczelnie ponad 4 lata się broni w wojnie, która miała się skończyć zwycięstwem Rosji po 4 dniach.

Myślę jednak, że to moja wina. Przecież lubiłem Rosjan. Czytałem Puszkina czy Dostojewskiego. Słuchałem Czajkowskiego. Oglądałem obrazy Chagala. I nawet cieszyłem się z Pieriestrojki.


Zondakrypto wyparowało wraz z miliardami złotych zainwestowanych w kryptowaluty.
Mówią, że to wina Tuska. Coś w tym jest. Nie dał rady wprowadzić prawa, którego nie zawetowałby Prezydent. No i w końcu jest Premierem, więc jego afera.

Myślę jednak, że to moja wina. Nigdy nawet złotówki nie włożyłem w kryptowaluty i nawet nie wiem, jak się z tym obchodzić. Gdybym jednak ja i miliony innych uczciwych obywateli zainwestowało w ten biznes, pewnie do dziś by funkcjonował nabijając kieszenie tych, którzy mieli na tym zarabiać.



Ale wiecie co mi jeszcze przyszło do głowy?
Zdajecie sobie sprawę, że to, że u nas rządzi PO, to jest oczywista wina Kaczyńskiego. Przecież, gdyby koalicja PiS nie przegrała ostatnich wyborów, Koalicja Obywatelska nie wyłoniłaby rządu.

Chociaż właściwie, ze wstydem przyznaję, że to też moja wina

 



niedziela, 6 września 2026

Upominanie

Pan Jezus mówi w dzisiejszej Ewangelii:

Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata.

Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik.

Muszę się przyznać. Upominanie mi jakoś nie wychodzi.

Albo upominam kogoś wtedy, gdy wcale nie mam do tego prawa.
Albo przemilczam sprawę właśnie wtedy, gdy powinienem to zrobić.


Jak sobie z tym poradzić?


Miłość nie wyrządza zła bliźniemu - powie św. Paweł

Mogę wyrządzić zło upominając, gdy nie trzeba lub nie upominając, gdy trzeba.
Miłość do tego, kto grzeszy przeciw mnie, jest najtrudniejsza.

Dużo jeszcze nauki miłości przede mną. Jezu bądź mi tu Mistrzem


Ecce Homo



Dobrej niedzieli



sobota, 5 września 2026

Polonica w Encyklice o AI

Tak sobie niespisznie kontynuuję lekturę Encykliki papieża Leona o AI.

Ostatnio zwróciłem uwagę na swego rodzaju polonica, które tam znalazłem:

Pierwszy fragment dotyczny naszej dwukrotnej noblistki zestawionej w bardzo zacnym gronie:


Drugi zaś i trzeci, odwołołuje się do naszych bieżących spraw, na które zawsze warto spojrzeć szerzej, a nie tylko z punktu widzenia tak mi obrzydłej, walki politycznej:



 

Zachęcam do czytania. Bo to dobra lektura






czwartek, 3 września 2026

Klękać - nie klękać?

Podobno osoba niewierząca nie uklękła podczas przeistoczenia w kościele

- w ogóle mnie to nie dziwi


Osoby wierzące klękają, gdy trzeba stać

- to mnie trochę dziwi 


Najważniejsze, że my wierzący całą swoją postawą życia pokazujemy wszystkim wokół piękno naszej wiary, miłość do drugiego człowieka i świadczymy o Bogu, jak bardzo jest dobry dla nas i przez nas dla innych


P.S. W katedrze w Sewilli podczas liturgii na ekranie pokazywano, jaką postawę należy przyjąć w danym momencie 😉

Katedra w Sewilli


 

środa, 2 września 2026

Bóg nie ma planu na Twoje życie

Dziś środa, a we mnie ciągle rezonuje niedzielna homilia - jak ja to lubię!

Nasz nowy wikary postawił w pewnym momencie tezę, iż

Bóg nie ma planu na Twoje życie

Mówił, że Stwórca oczywiście wie, jak się nasze życie potoczy, ale nie założył z góry, jak powinno być. Jeśli stworzył nas na Swoje podobieństwo, to sami powinniśmy być kreatywni.

Zdjęcie z wystawy imersyjnej


Ależ mi się to podoba!


Ileż razy słyszeliśmy, że Bóg ma dla każdego plan na jego życie i trzeba ten plan odczytywać, a potem wypełniać. Że to warunek szczęścia, dobrego życia, itp, itd.

A ludzie się potem frustrują: Czy ja dobrze odczytałem, co Bóg dla mnie zamierzył. Albo ja nic nie słyszę od Boga - widać to moja wina. Lub w drugą stronę, mają pretensje do Boga, że nie gada jasno, o co mu chodzi. Że gra z nami w chowanego czy w ciuciubabkę.


Jakież to jest ożywcze i uwalniające: sam bądź kreatywny w swoim życiu. Bierz za nie odpowiedzialność. Bóg dał ci wskazówki w postaci Przykazań, z Przykazaniem Miłości Boga i człowieka na czele. Rozeznawaj w tym kontekście prawidłowość swoich wyborów. 

Super!




wtorek, 1 września 2026

Zaniedbany rowerowo

W roku 2025 biłem wszelkie rekordy. Niestety w tym roku bardzo się zaniedbałem.

Dziś wsiadłem na rower i po dwóch godzinach jazdy czuję się jak Djoković podczas ostatniego meczu na US Open.


Dojechałem do domu, ale przez ostatnie 4 km to byłem przekonany, że coś mi się z rowerem stało: chyba zatarły się łożyska i nie chce się kręcić albo coś?

Nie wygląda to dobrze 😪



niedziela, 30 sierpnia 2026

(Nie) Boża wola

Mamy od dziś nowego Wikarego. Jego pierwsza homilia była dla mnie bardzo inspirująca.

Przytoczył między innymi obrazek z jakiegoś cmentarza: nagrobek 24-latka w kształcie motocyklu-ścigacza, z napisem: Zginął śmiercią tragiczną. Bóg tak chciał.

I ksiądz pyta: "Serio? Bóg tak chciał?" I ma też odwagę powiedzieć: "Nie, Bóg tak nie chciał".

Często przypisujemy Bogu różne sytuacje. Również po to, by samemu nie brać odpowiedzialności za własne życie. Ileż rzeczy "zwalamy" na Bożą wolę? Albo zwyczajnie naszą wolę, czasem nawet dość podłą naszą wolę, podbijamy Bożą wolą, że to niby On tak chce.

Czy nie to właśnie robi dziś w Ewangelii św. Piotr, mówiąc do Jezusa:

Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie - Piotr wiedział lepiej od Chrystusa, jaka jest wola Boża.

Jezus odpowiedział mu krótko: Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku.

Podejmujmy sami decyzje. Bierzmy za nie odpowiedzialność. Chcemy robić to faktycznie po Bożemu? Kilka wskazówek daje dziś św. Paweł, by wybierać to, co jest dobre, co Bogu miłe i co doskonałe.   

Święci Piotr i Paweł


Banalnie proste, prawda? Wystarczy się zastanowić, czy to, co zamierzam przynosi dobro, czy będzie miłe przed Bogiem i czy prowadzi mnie (choćby powoli) do doskonałości.



Dobrej niedzieli



sobota, 29 sierpnia 2026

Katedra we Wrocławiu

Wczorajszy dzień (a właściwie i część wcześniejszego oraz noc) spędziłem we Wrocławiu.

Proponuję kilka obrazków związanych z Wrocławską Katedrą:

Katedra - wersja pobożna, Maryjna

Katedra - wersja hulaszcza, moja

Katedra - wersja wieczorna, piękna

Katedra - wersja poranna, mszalna

Katedra - wersja tradycyjna, głównonawowa

Katedra - wersja barokowa, św. Elżbiety

Katedra - wersja podniebna, wieżowa

Wrocław - wersja katedralna, wieżowa

Dobrze było być we Wrocławiu


Etykiety

zdjęcia (3142) wiara (1319) podróże (1146) Pismo Św. (790) polityka (775) historia (467) zabytki (465) po ślonsku (462) Kościół (457) rodzina (455) Śląsk (454) humor (329) Halemba (326) człowiek (303) święci (276) muzyka (248) książka (246) praca (220) gospodarka (186) sprawy społeczne (182) muzeum (160) Ruda Śląska (158) Jan Paweł II (119) ogród (118) miłosierdzie (112) Grupa Poniedziałek (111) filozofia (107) wojna (96) środowisko (95) sport (93) Covid19 (89) dziennikarstwo (84) film (76) Papież Franciszek (75) biurokracja (58) Szafarz (51) dom (49) teatr (39) varia (39) św. Jacek (37) Papież Leon (12) makro (7)