wtorek, 18 sierpnia 2026

Podatki na paliwo

Muszę się przyznać, że zupełnie tego nie rozumiem (zresztą nie tylko tego).

Rząd chciał dodatkowo opodatkować Orlen. Nie zgodził się na to Prezydent. Propaganda rządu obarczyła Prezydenta, że to jego wina, że ceny paliw są tak wysokie. A jak myślicie, kto ostatecznie zapłaciłby dodatkowy podatek nałożony na producenta paliw?

Każdy podatek ostatecznie płaci konsument.

Zdjęcie z 1 lipca 2026

W związku z tym, że nie udało się podatku zwiększyć, rząd podatek... obniżył. Obniżył VAT z 23 do 8%. Dzięki temu ceny na stacjach odpowienio spadły.

Zupełnie tego nie rozumiem. 


Z drugiej strony na sprawę patrząc, podatki mamy w kraju wysokie. Natomiast wydatki odleciały w kosmos. Deficyt budżetowy rośnie, jak nigdy w historii i nie widać nikogo, kto chciałby tę spiralę zatrzymać. A to musi kiedyś strzelić. Im bardziej się ją nakręci, tym z większym hukiem 😪




1 komentarz:

  1. Andrzeju, napisz mi proszę, co jest złego w deficycie budżetowym emitenta?

    Deficyt emitenta = nadwyżka sektora prywatnego. Skoro państwo ma deficyt, to znaczy, że sektor prywatny ma nadwyżkę. To prosty rachunek matematyczny - jeśli jeden jest na minusie (ma deficyt), to drugi jest na plusie (ma nadwyżkę). Wolisz, jak obywatele mają mniej pieniędzy w portfelu, a emitent ma nadwyżkę? Dlaczego?

    Tymczasem debata powinna być o efektywnym wykorzystaniu takich narzędzi jak deficyt, a nie o deficycie jako takim. Ja zacznę się martwić deficytem i publicznym rachunkiem oszczędnościowym (w opinii publicznej strasznie nazywany "długiem publicznym"), jak emisja aktywów nie zacznie odpowiadać na popyt sektora prywatnego na bezpieczne aktywa. Tymczasem mamy niską inflację, wzrost zarobków, rozwój gospodarki, inwestycje trwają. Odpowiednia dystrybucja aktywów będzie tworzyć koniunkturę i popyt - nie ma nic zdrowszego dla gospodarki i nie jest tym oszczędzanie i zaciskanie pasa.

    Andrzeju, nic nie strzeli, jeśli aktywa będą odpowiednio dystrybuowane. Emitentowi PLN nie zabraknie PLN na inwestycje i wydatki. To nie jest PRL, który był półkolonialnym krajem, obładowanym sankcjami, który nie miał możliwości pozyskiwania USD, natomiast miał zobowiązania w USD i dodatkowo PLZ tracił na wartości z powodu utraty zaufania do rodzimej waluty z powodu zobowiązań w USD. Nie ma scenariusza w którym mogło się to udać.

    ----
    Zgadzam się, że rząd nie potrafi sobie poradzić z cenami paliw. Mamy taniego USD i niższą cenę za baryłkę niż w słynnym 2022, kiedy obie zmienne wystrzeliły, a dziś cena paliwa nawet przekraczała ceny z 2022. Gdzieś musi być luka.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Etykiety

zdjęcia (3142) wiara (1319) podróże (1146) Pismo Św. (790) polityka (775) historia (467) zabytki (465) po ślonsku (462) Kościół (457) rodzina (455) Śląsk (454) humor (329) Halemba (326) człowiek (303) święci (276) muzyka (248) książka (246) praca (220) gospodarka (186) sprawy społeczne (182) muzeum (160) Ruda Śląska (158) Jan Paweł II (119) ogród (118) miłosierdzie (112) Grupa Poniedziałek (111) filozofia (107) wojna (96) środowisko (95) sport (93) Covid19 (89) dziennikarstwo (84) film (76) Papież Franciszek (75) biurokracja (58) Szafarz (51) dom (49) teatr (39) varia (39) św. Jacek (37) Papież Leon (12) makro (7)