niedziela, 16 grudnia 2012

Kolęda / Gaudete

Mieliśmy wczoraj kolędę. Jak co roku, trzeba było trochę dom ogarnąć, przygotować się, odświętnie się ubrać i czekać na księdza. Od dziecka, od zawsze, pamiętam, że to jednak był dzień szczególny, dzień wyjątkowy. I dobrze. Wydaje się to takie zwykłe, takie naturalne - co roku, w okolicach Bożego Narodzenia przychodzi do rodzin ksiądz, by chwilę się pomodlić i potem zamienić kilka słów.

Tak, wiem, są tacy, którzy tego dnia nie lubią i znajdą tysiąc powodów pokazujących, że wizyta kolędowa księdza nie ma sensu. Mają też pełne prawo księdza nie gościć, nie wpuścić go do swojego domu. Nikt nie będzie im z tego powodu robił przykrości.

Mnie jednak zastanowiła ostatnio kwestia naszych polskich czy śląskich zwyczajów (nie jestem pewien, czy w całej Polsce odwiedziny kolędowe wyglądają tak, jak u nas). Ostatnio, podczas konwersacji z moją panamską nauczycielką angielskiego, zapytała mnie ona, jakie mam plany na week-end. Powiedziałem więc, że będziemy mieć w sobotę wizytę naszego księdza, że odwiedza wszystkie domy tych, którzy chcą go przyjąć, że tak jest co roku. Była szczerze zdziwiona, jak to w ogóle jest możliwe. Pytała ile u nas jest domów. Więc, gdy wyjaśniłem, że 12 tys. mieszkańców, że to trwa z dwa miesiące w grudniu i styczniu, każdego roku, nie mogła chyba tak do końca uwierzyć.

Czasem marudzimy, narzekamy, różne rzeczy nam się nie podobają, chcielibyśmy wiele spraw zmieniać, a nie potrafimy docenić tego co mamy: naszych tradycji, zwyczajów. Oczywiście nadawajmy im sens, próbujmy je jak najlepiej wykorzystać i cieszmy się nimi.

Tak, cieszmy się! Dziś w Kościele przeżywamy Niedzielę Radości (Gaudete) - jeden z dwóch dni w roku, gdy msza powinna być odprawiana w kolorze różowym. Nie wszystkie parafie mają w ogóle takie szaty liturgiczne. Znam też księży, którzy nie przepadają za takim ornatem, bo wyglądają w nim, jak twierdzą, jak landrynka :) 

Ważne jest jednak to, jak sądzę, by przeżywając swoją wiarę, znajdować w niej radość. Powodów do radości na pewno trochę znajdziemy, włącznie z tym najważniejszym:

Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się! (...) 
Pan jest blisko!

Tak wołał dziś w czytaniach św. Paweł i wie co mówi.

Radosnego oczekiwania na święta Bożego Narodzenia !!!

Pozdrawiam


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Etykiety

zdjęcia (982) wiara (550) podróże (411) polityka (325) Pismo Św. (269) rodzina (269) Śląsk (214) humor (206) po ślonsku (187) historia (175) Kościół (157) praca (139) człowiek (135) sprawy społeczne (125) Halemba (122) zabytki (114) muzyka (84) gospodarka (77) książka (75) Ruda Śląska (71) Jan Paweł II (69) ogród (68) filozofia (67) Grupa Poniedziałek (66) sport (57) dziennikarstwo (44) miłosierdzie (40) biurokracja (39) film (33) święci (30) muzeum (27) środowisko (26) varia (24) Papież Franciszek (21) Szafarz (18) teatr (16) św. Jacek (15)