wtorek, 7 sierpnia 2012

Mój blog

Za chwilę lub może właśnie w tej chwili na mój blog, w obecnej wersji, zajrzy ktoś po raz 10 000, licząc od stycznia tego roku. Statystyka nie obejmuje moich własnych wejść, więc wydaje się dość wiarygodna. 

O właśnie:


Dziękuję wszystkim, którzy tu zaglądają. 

Od czasu do czasu zastanawiam się po co, w sumie już od kliku lat, piszę bloga. 

W jakimś stopniu robię to dla siebie. I wcale nie chodzi o zarabianie na reklamach, bo do dzisiaj zaoszczędziłem w ten sposób około 1,50 euro. :)  (Liczy się tylko, gdy ktoś w reklamę kliknie)

Pisanie pomaga mi zebrać swoje myśli. Wydaje mi się, że ludzie, dosyć nawet często, żyją bez głębszej refleksji o swoim życiu. Ja nie chcę przeżyć mojego życia bezrefleksyjnie. Chcę się zastanawiać nad swoimi wyborami. Chcę próbować zrozumieć to co się dzieje wokół mnie.

Pisanie bloga jest też okazją do dzielenia się swoim życiem z czytelnikami. Chciałbym, by moje pisanie nie polegało na jakimś dziwnym ekshibicjonizmie. Wolałbym, by było to świadectwo życia współczesnego człowieka, który z jednej strony nie ucieka od dzisiejszego świata, ale z drugiej strony stara się żyć wartościami. 

Mam nadzieję, że osoby tu zaglądające regularnie, ale też przypadkowo, potrafią zauważyć, że wiara, że rodzina to dla mnie sprawy najważniejsze.

Trochę mniej piszę o swojej pracy. Z dwóch powodów: Gdybym miał narzekać, mogłoby to być odczytane, jako szkodzenie wizerunkowi firmy. Gdybym miał natomiast zbytnio chwalić, mogłoby to być odczytane, jako lizusostwo - a tym się brzydzę :)

Ponieważ jedną z moich pasji jest robienie zdjęć (fotografika to za wielkie słowo), dosyć często mój blog przekształca się w fotoblog. A że przy okazji lubię od czasu do czasu podróżować w bliższe i dalsze ciekawe miejsca, można tu znaleźć zarówno zdjęcia z mojego ogródka, jak i z wypadów w różne części Śląska, Polski czy Europy.

Ostatnio znajomy zarzucił mi (żartem), że mój blog jest nieprawdziwy. Ma rację, ale wcale nie z tego powodu, o którym żeśmy sobie powiedzieli. :)
 
Czy ten blog oddaje faktycznie moje życie? Oczywiście nie. 

Jeśli obraz jest zniekształcony i wyidealizowany, to przede wszystkim dlatego, że jeśli mam zły dzień, to nie siadam do klawiatury. Raczej też chwalę się tu swoimi sukcesami, niż katuję Czytelników niepowodzeniami. Opisując świat wokół, z reguły wolę podzielić się spostrzeżeniami pozytywnymi, niż narzekać. 

No to na razie tyle z mojej strony.

Jeśliby ktoś z Szanownych Czytelników chciał napisać dwa zdania na temat mojego bloga, byłbym bardzo wdzięczny. Można to zrobić poprzez poniższy komentarz lub jeśli ktoś nie życzy sobie upubliczniać swoich refleksji, proszę o list e-mailowy na adres: andrzej.aci@gmail.com .

Pozdrawiam wszystkich, a szczególnie tę osobę, która wkliknęła się z numerem 10 000 !!!

2 komentarze:

  1. Blog jest poprostu fantastyczny i bardzo lubie czytać Twoje refleksje, które dla mnie czasem też są jakimś impulsem do zastanowienia sie nad sobą :)życzę kolejnych kliknięć :)

    OdpowiedzUsuń

Etykiety

zdjęcia (1036) wiara (562) podróże (415) polityka (342) Pismo Św. (279) rodzina (271) Śląsk (229) humor (207) po ślonsku (198) historia (186) Kościół (159) człowiek (140) praca (140) Halemba (129) sprawy społeczne (127) zabytki (124) muzyka (91) gospodarka (83) książka (81) Ruda Śląska (80) Jan Paweł II (69) filozofia (69) ogród (69) Grupa Poniedziałek (67) sport (57) dziennikarstwo (45) biurokracja (40) miłosierdzie (40) film (33) święci (33) środowisko (29) muzeum (28) varia (25) Papież Franciszek (21) św. Jacek (19) Szafarz (18) teatr (16)