niedziela, 10 marca 2013

Absurdy biurokracji, a sprawa gazowa

Ponieważ w rejonie, gdzie mieszkam nie ma sieci gazowej, mam w moim ogródku zakopany zbiornik gazu płynnego, z którego zaopatrujemy nasz dom na cele ogrzewania i do gotowania na kuchence.

Ponieważ gaz płynny jest droższy niż sieciowy, zwracaliśmy się do Gazowni, by nasze osiedle też do sieci miejskiej podłączyła i po latach w końcu podpisano z nami umowę i w tej chwili jest realizowana inwestycja, która ma na celu podłączenie gazu również do naszego domu.

Gdy był jeszcze przez Gazownię realizowany projekt nowej sieci gazowej, pojechałem na miejsce i pytałem, czy tenże projekt obejmuje również przyłącza gazowe, czy ja muszę może o to zadbać już we własnym zakresie? Miły Pan poinformował mnie wtedy, że nie mam się obawiać, Gazownia wykonała projekt i będzie realizowała inwestycję włącznie z przyłączami. Mógłbym się ucieszyć i spokojnie czekać, aż gaz będzie do mojego domu podłączony, ale ponieważ jestem projektantem, przypomniało mi się, iż zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem definicja przyłącza jest następująca:

"przyłącze do sieci gazowej - odcinek sieci od gazociągu zasilającego do armatury odcinającej służący do przyłączenia do sieci gazowej urządzeń lub instalacji podmiotu przyłączanego".

Pytam więc grzecznie dalej, gdzie będzie zlokalizowana skrzynka z zaworem głównym i gazomierzem, bo teraz mam ją na elewacji domu. No i dobrze, że zapytałem, bo dowiedziałem się, że skrzynka gazowa musi być w granicy posesji, na ogrodzeniu. W praktyce to oznacza, że Gazownia przyłączy mi gaz do płotu, a resztą muszę się martwić sam.




W miom przypadku to oznacza, że brakuje mi połączenia rurką już na mojej posesji o długosci 2,2 m - mały kłopot, ale ...

No właśnie, tu zaczyna się "ale".

Zgodnie z Prawem Budowlanym przyłącze gazowe można wykonać "na zgłoszenie" bez konieczności uzyskiwania pozwolenia na budowę.  Tak, tylko, że te moje 2,2 m rurki to już nie jest przyłącze. Natomiast w tymże Prawie Budowlanym nie ma żadnych wyłączeń od uzyskania pozwolenia na budowę dla przebudowy instalacji gazowej. 

Czy to oznacza, że na 2,2 m rurki gazowej potrzebuję pozwolenie na budowę z wszystkimi tego konsekwencjami? Obawiam się, że tak.

Dam znać, jak mi poszło załatwianie tej sprawy.

Pozdrawiam

2 komentarze:

  1. To o czym piszesz to żadne odkrycie Ameryki. Tak jest i koniec. Branże teraz doprowadzają media do granicy i dalej jest to zmartwieniem inwestora. Dotyczy to gazu, prądu i kanalizy też. Na Twoim miejscu starałbym się wykorzystać istniejącą sieć (od zbiornika) w celu wykorzystania jej do podpięcia pod sieć miejską. Ciesz się, że nie masz więcej niż 15 metrów do domu, bo po drodze musiałby być zawór odcinający (to ci dopiero super rzecz). Czekamy na aktualizację mapy: klik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nie przeszkadza to, że branże doprowadzają media do granicy posesji. Denerwuje mnie natomiast absurdalność ustanawianego prawa, które pozwala przyłącze robić "na zgłoszenie", a kawałek rurki po drugiej stronie płotu wymaga pozwolenia na budowę. A równocześnie sztaby prawników, a nawet Trybunał Konstytucyjny zajmuje się definicją przyłącza. Przecież to jest chore.

      Usuń

Etykiety

zdjęcia (937) wiara (542) podróże (403) polityka (311) rodzina (267) Pismo Św. (261) Śląsk (209) humor (200) po ślonsku (178) historia (166) Kościół (154) praca (138) człowiek (132) sprawy społeczne (118) Halemba (116) zabytki (113) muzyka (78) książka (74) gospodarka (71) ogród (68) Ruda Śląska (67) Grupa Poniedziałek (66) filozofia (63) Jan Paweł II (59) sport (55) dziennikarstwo (43) miłosierdzie (40) biurokracja (38) film (31) święci (29) muzeum (27) środowisko (26) varia (23) Papież Franciszek (21) Szafarz (18) teatr (15) św. Jacek (14)