środa, 25 listopada 2015

Prezydent w Chinach

Pamiętacie, jak Prezydent Komorowski był w Japonii?


Prezydent w Katowicach (w Japonii nie byłem)

Wszyscy pamiętają. Rzekomo stawał tam na krześle w parlamencie, by zrobić sobie zdjęcie. Wchodził, nie wchodził - mało ważne. Co tam załatwiał - ktoś dziś pamięta? Pewnie nikt.


Dla odmiany Prezydent Duda był wczoraj w Chinach. Po co?  Pewnie też nikt nie wie. Gdy wróciłem z pracy w wiadomościach serwisów onet, interia i wp nie było wzmianki o tej wizycie. Gdyby tak miał dziurę w spodniach, pobrudził się sosem słodko-kwaśnym, stłukł starożytną porcelanę, od razu były news. Nie mógł ktoś z doradców mu jakiegoś numeru podpowiedzieć? 



Wbrew pozorom powyższy tekst nie jest o tym, który Prezydent jest lepszy lub gorszy. Tekst jest o żenującym poziomie współczesnego dziennikarstwa.



Pozdrawiam

P.S. Zdjęcia Prezydenta Dudy póki co nie posiadam :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Etykiety

zdjęcia (1036) wiara (562) podróże (415) polityka (342) Pismo Św. (279) rodzina (271) Śląsk (229) humor (207) po ślonsku (198) historia (186) Kościół (159) człowiek (140) praca (140) Halemba (129) sprawy społeczne (127) zabytki (124) muzyka (91) gospodarka (83) książka (81) Ruda Śląska (80) Jan Paweł II (69) filozofia (69) ogród (69) Grupa Poniedziałek (67) sport (57) dziennikarstwo (45) biurokracja (40) miłosierdzie (40) film (33) święci (33) środowisko (29) muzeum (28) varia (25) Papież Franciszek (21) św. Jacek (19) Szafarz (18) teatr (16)