sobota, 8 sierpnia 2015

Papież winny upałom

Jeszcze kilka miesięcy temu "globalne ocieplenie" było jedną z teorii bardziej lub mniej nawiedzonych ekologów.

Dziś, gdy Papież pisze w swojej encyklice "Laudato Si" takie słowa:

"Istnieje bardzo solidny konsensus naukowy wskazujący, że mamy do czynienia z niepokojącym ociepleniem systemu klimatycznego. Temu globalnemu ociepleniu w minionych dekadach towarzyszy stały wzrost poziomu morza, a trudno go nie powiązać ze wzrostem ekstremalnych zjawisk pogodowych ..."

globalne ocieplenie stało się kwestią wiary.


Bazylika widziana z upalnych ogrodów watykańskich

Jak zaś wiadomo wiara czyni cuda i stąd mamy dzisiejsze upały. Ewidentna wina Papieża Franciszka.


Pozdrawiam

P.S. Proszę nie brać zbyt serio moich powyższych przemyśleń. Być może słońce mi nieco zaszkodziło. :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Etykiety

zdjęcia (939) wiara (542) podróże (405) polityka (313) rodzina (267) Pismo Św. (261) Śląsk (209) humor (200) po ślonsku (178) historia (166) Kościół (154) praca (138) człowiek (132) sprawy społeczne (118) Halemba (116) zabytki (113) muzyka (78) książka (74) gospodarka (72) ogród (68) Ruda Śląska (67) Grupa Poniedziałek (66) filozofia (64) Jan Paweł II (59) sport (55) dziennikarstwo (43) miłosierdzie (40) biurokracja (38) film (31) święci (29) muzeum (27) środowisko (26) varia (23) Papież Franciszek (21) Szafarz (18) teatr (15) św. Jacek (14)