W Polsce Wielki Post... nie obowiązuje.
U nas trwa w najlepsze wielki karnawał! Hulaj duszo! Piekła nie ma!
Ktoś zapyta: Jak to? Przecież była Środa Popielcowa. Wielu z nas Polaków posypało głowy popiołem. Czekamy na Święta.
Powtarzam, w polskim narodzie Wielki Post nie jest praktykowany (poza niewielkimi, raczej marginalnymi grupami).
Na Wielki Post w katolicyzmie składają się trzy podstawowe formy pobożności: post, jałmużna i modlitwa.
W Polsce w tych dniach mamy do czynienia z absolutnym zaprzeczeniem tych postaw:
Post - dziś kojarzy się już tylko i wyłącznie z bezsensami wypisywanymi w internecie. Samoograniczanie choćby o odrobinę postawy konsumpcjonizmu jest zamachem na podstawową naszą polską godność, z takim trudem wypracowaną przez ostatnie 30 lat.
Jałmużna - jako państwo, jako naród po wieloletnim wstrzykiwaniu w nas trucizny przez naszych polityków: od Prezydenta zaczynając, poprzez Premiera oraz obie izby Parlamentu, właśnie od teraz, od 5 marca pozbawiliśmy środków do życia części uchodźców z Ukrainy. I to tych najbardziej wrażliwych: osoby z niepełnosprawnościami, osoby starsze oraz osoby chorujące onkologicznie. Ludzie ci w praktyce zostali pozbawieni dostępu do opieki medycznej, a część z nich utraciła również prawo do świadczenia 800+ - dotyczy to m.in. osób starszych, które nie pracują, lecz sprawują opiekę nad dziećmi do 18. roku życia. Masz porażenie mózgowe, raka albo jesteś babcią, która chciała pomóc tu wychować z dala od wojny swoje wnuki - wracaj do Ukrainy. Tak realizujemy jakąś szatańską antyjałmużnę!
Modlitwa - powinna być rozmową z Bogiem. Przecież my w Polsce pod przewodem naszych polityków nawet między sobą oduczyliśmy się rozmawiać. Coraz lepiej nam za to wychodzi wzajemne nienawidzenie się. Tu robimy od lat nieustające postępy. I chyba się nie pomylę, gdy stwierdzę że na obecny Wielki Post trafiło kolejne apogeum pod pretekstem SAFE. Tu już nigdzie nie słychać dialogu, rozmowy, szukania rozwiązań i to w sprawach wydawałoby się fundamentalnych dla być albo nie być tego państwa i narodu. Zewsząd za to słychać oszczerstwa, kłamstwa i jakąś chorą, opętańczą, jeszcze raz to napiszę: szatańską próbę odhumanizowania każdego, kto ma czelność mieć inne poglądy niż ja.
W Polsce Wielki Post nie obowiązuje.
U nas trwa w najlepsze wielki karnawał! Ze strasznym, koszmarnym korowodem, który prowadzi do śmierci!
Przesadzam? Jestem zbyt brutalny? A może mi odbiło?
To się sami zastanówcie, jak wygląda polski Wielki Post AD 2026

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz