Gdy pierwszy raz byłem w Izraelu zawodowo, Górę Przemienienia miałem okazję oglądać jedynie z daleka zza Jeziora Genezaret, ze Wzgórz Golan.
| To ta góra na horyzonice po lewej - z odległości ok. 20 km |
Trzy lata później, tym razem podczas pielgrzymki, wjechaliśmy na sam szczyt Taboru.
| Na Górze Przemienienia |
Kontynuację pielgrzymki w roku 2020 zakończyliśmy właśnie na Górze Tabor.
| Cudowna Bazylika Przemienienia |
Te moje trzy pobyty w Ziemi Świętej mogę podsumowac stwierdzeniem św. Piotra z dzisiejszej Ewangelii:
Panie, dobrze, że tu jesteśmy
Niestety szybko się okazało, że kolejnych możliwości podróżowania do Izraela nie było: za chwilę wybuchła pandemia, potem wojna, a kolejne jej oblicze trwa od wczoraj.
Dziś w tym kontekście Jezus jest bardziej niż przemieniony, raczej krzyżowany. Cierpiący w ludziach chorych, w porwanych i zabitych przez terrorystów, w mordowanych i męczonych w Strefie Gazy, ginących od rakiet i dronów.
Boże daj nam doczekać sprawiedliwego pokoju, daj doczekać Zmartwychwstania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz