sobota, 19 września 2015

Ormiańska fryzura

Byłem dziś u fryzjera, jak pewnie każdemu z nas się to czasem zdarza.

Nie wspominałbym o tym, gdyby nie pewien szczegół. Pani fryzjerka mówiła dobrze po polsku, jednak z nieco obcym akcentem, miała też urodę zdecydowanie odbiegającą od klasycznej polskiej blondynki. :)

Zagadnąłem więc, czy jest Polką i przyznała mi się, że pochodzi z ... Armenii.

Chciałbym kiedyś ten podobno piękny kraj odwiedzić. To własnie tu na górze Ararat po potopie osiadła Arka Noego. Można więc powiedzieć, że wszyscy pochodzimy z Armenii.

Góra Ararat - symbol Armenii (zdj. z internetu http://www.andrewsevag.com)

 Nie wiem, czy kiedyś do Armenii pojadę, ale mam właśnie na głowie ormiańską fryzurę. :)


Pozdrawiam




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Etykiety

zdjęcia (935) wiara (542) podróże (402) polityka (311) rodzina (267) Pismo Św. (260) Śląsk (209) humor (200) po ślonsku (177) historia (166) Kościół (154) praca (138) człowiek (132) sprawy społeczne (118) Halemba (116) zabytki (113) muzyka (78) książka (74) gospodarka (71) ogród (68) Ruda Śląska (67) Grupa Poniedziałek (66) filozofia (63) Jan Paweł II (59) sport (55) dziennikarstwo (43) miłosierdzie (40) biurokracja (38) film (31) święci (29) muzeum (27) środowisko (26) varia (23) Papież Franciszek (21) Szafarz (18) teatr (15) św. Jacek (14)