środa, 11 lutego 2026

Dzień Chorego

Mniej więcej rok temu spędziłem tydzień w szpitalu.


Ja akurat jakoś specjalnie chory nie byłem. Po wielu miesiącach oczekiwania, dostałem się na obserwację i badania po wcześniejszych dość ostrych incydentach.

Dziś w Dniu Chorego przypominam sobie moich, faktycznie wtedy chorych, współpacjentów z pokoju.

Młodszy, momentami bardzo cierpiący na okrutny ból w kręgosłupie, gdy trochę mu odpuściło, okazał się cudownym człowiekiem. Dawniej był narkomanem, ale wygrzebał się z tego świństwa. Ożenił się, pracował. Wraz z żoną, która poczęstowała nas pysznymi pączkami w Tłusty Czwartek, oczekiwali narodzin syna.

Starszy Pan, do niedawna wykładowca na Uniwerytecie, borykał się z dolegliwością, która dosłownie przypierała go do ziemi. Jeszcze kilka miesięcy temu był eleganckim wyprostowanym, wysokim dżentelmenem. Na moich oczach stawał się coraz bardziej niedołężnym starcem. Trudno było i jemu i jego wspaniałej, opiekuńczej żonie oswoić się z nową, coraz bardziej niepokojącą sytuacją.


Myślę dziś o nich i proszę Boga o zdrowie dla nich i dla wszystkich chorych. Wiem też, że powrót do zdrowia nie zawsze jest możliwy. Wtedy, dobry Boże daj cierpliwość w znoszeniu choroby i dobrych ludzi wokół.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Etykiety

zdjęcia (2991) wiara (1246) podróże (1067) Pismo Św. (756) polityka (749) po ślonsku (454) rodzina (446) Kościół (433) Śląsk (433) historia (428) zabytki (414) humor (313) Halemba (310) człowiek (288) święci (249) muzyka (241) książka (236) praca (217) gospodarka (182) sprawy społeczne (181) Ruda Śląska (158) muzeum (142) Jan Paweł II (114) ogród (114) Grupa Poniedziałek (111) filozofia (106) miłosierdzie (106) środowisko (92) Covid19 (89) sport (87) dziennikarstwo (80) wojna (80) Papież Franciszek (73) film (72) biurokracja (58) dom (48) Szafarz (47) varia (39) teatr (37) św. Jacek (35) makro (7) Papież Leon (2)