Właśnie obejrzałem jedną z nowszych produkcji Netfixa - Miasto cieni.
Niesamowity film. Jego brutalna fabuła jest fikcyjna, ale tak silnie osadzono go w realiach Barcelony, że wydaje się prawdziwą.
| Sagrada Familia |
Byliśmy z żoną w Barcelonie 8 lat temu. Mieliśmy okazję podziwiać wiele, właściwie większość miejsc, gdzie rozgrywały się kluczowe sceny serialu.
![]() |
| Casa Milà - mniej więcej w miejscu, gdzie stoję, morderca podpisał się znakiem G |
| W Parku Güell spędziliśmy cudowny dzień |
Bazyliką Sagrada Familia zachwycaliśmy się 8 lat po jej poświęceniu przez papieża Benedykta XVI. Ten moment był kluczowy w serialu.
| Sagrada Familia |
Końcowa scena miała miejsce na dachu Palau Güell. Cały budynek zwiedzaliśmy podziwiając każdy detal, jego całościową architekturę i wspanaiły wystrój.
| Na dachu Palau Güell |
Lubię w filmach patrzeć na miejsca, które znam. Tym razem szczególnie dobrze, że najpierw widziałem stolicę Katalonii, a potem serial. Przynajmniej będąc tam na miejscu, nie miałem złych skojarzeń z makabrycznymi scenami mocnego thrillera. Mogłem spokojnie napawać się pięknem stworzonym przez Antonia Gaudiego, bo wszystkie te miejsca są jego dziełem.
Tak czy inaczej, zarówno serial, jak i Barcelonę polecam

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz