Wiele radości sprawili mi wczoraj Panowie Młynarski, Masecki i ich Zespół.
 |
| Masecki - Młynarski |
Przed koncertem rozbawił mnie do łez Pan, który ich zapowiadał, gdy wyraził się, że przed wojną Warszawa była Mekką dla Żydów. Powiedział to zupełnie na poważnie, nie zdając sobie sprawy z absurdalnego komizmu takiego zestawienia.
Potem była już tylko muzyka.
 |
| Młynarski Masecki Jazz Band |
 |
| Masecki jest wirtuozem pianina |
 |
| Młynarski śpiewał |
 |
| ... grał na instrumencie strunowym |
 |
| Dał tez świetną solówkę na perkusji |
 |
| Sekcja dęta dawała czadu |
 |
| Serio, grali ostro |
 |
| Najspokojniejszy był... perkusista |
To była świetna jazzowa muzyka przedwojennej Warszawy. Do tego przedstawiona na najwyższym poziomie. Nie usłyszałem tam krzty słodkiej chałturki zbudowanej na oklepanych starych melodiach. Każda piosenka wybrzmiała niewiarygodnie świeżo z wielkim mistrzostwem i finezją Muzyków.
 |
| Świetnie - Panie Młynarski |
Jest jakiś rodzaj Warszawy, którym potrafię się zachwycić. Wczoraj się o tym przekonałem na koncercie w Katowicach.
Brawo! I dziękuję!
Pozdrawiam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz