Z wczorajszego przemówienia Papież Leona XIV podczas modlitwy o pokój:
Modlitwa wychowuje nas do działania. Ograniczone ludzkie możliwości łączą się w modlitwie z nieskończonymi możliwościami Boga. Wówczas myśli, słowa i czyny kruszą demoniczny łańcuch zła i oddają się na służbę Królestwu Bożemu: Królestwu, w którym nie ma ani miecza, ani drona, ani zemsty, ani banalizowania zła, ani niesprawiedliwego zysku, lecz jest tylko godność, zrozumienie i przebaczenie. W tym znajduje się tama dla owego obłędu wszechmocy, który wokół nas staje się coraz bardziej nieprzewidywalny i agresywny. Równowaga w rodzinie ludzkiej została poważnie zachwiana. W mowę śmierci wciąga się nawet święte Imię Boga – Boga życia. Zanika wówczas świat braci i sióstr, mających jednego Ojca w niebie, a rzeczywistość – niczym w nocnym koszmarze – zaludnia się wrogami. Wszędzie słyszy się groźby, zamiast wezwań do słuchania i do spotkania. Bracia i siostry, ten, kto się modli, ma świadomość własnej ograniczoności, nie zabija i nie grozi śmiercią. Śmierci natomiast służy ten, kto odwrócił się plecami do Boga żywego, aby z siebie samego i ze swej władzy uczynić bożka niemego, ślepego i głuchego (por. Ps 115, 4-8), któremu składa się w ofierze wszelką wartość i domaga się, by cały świat ugiął przed nim kolano.
Dość bałwochwalstwa samego siebie i pieniądza! Dość epatowania siłą! Dość wojny! Prawdziwa siła objawia się w służbie życiu.
Drodzy bracia i siostry, oczywiście istnieją niezbywalne obowiązki rządzących narodami. Do nich wołamy: zatrzymajcie się! Przyszedł czas na pokój! Zasiądźcie przy stołach dialogu i mediacji, nie przy stołach, przy których planuje się zbrojenia i podejmuje decyzje o śmierci!
Pełny tekst: vatican.va
A z dzisiejszej Ewangelii:
Przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich:
«Pokój wam!»
Pokoju nam wszystkim życzę
(i odróżniania tych, którzy głoszą pokój od tych, którzy szerzą bałwochwalczy kult samego siebie)
