Czytam, a właściwie słucham ostatnio Aglo Zbigniewa Rokity.
Mnóstwo w tym celnych spostrzeżeń i spraw bliskich mojemu śląskiemu sercu.
Zwykle, gdy jadę samochodem, nie mam możliwości, by fragment zatrzymać i coś sobie zanotować.
W tej chwili wracam jednak z Warszawy pociągiem, więc mogę sobie pozwolić na ten luksus.
Właśnie Autor formuuje bardzo trafne pytania, które współczesny Śląsk zadaje Polsce:
- Czy prawa nadawane mniejszości przez większość, wzmacniają tę ostatnią czy osłabiają?
- Czy człowiek żyjący we własnym języku i we własnej kulturze staje się lepszym człowiekiem?
- Czy człowiek, który cieszy się pełnią praw jest szczęśliwszy?
- Czy gdyby śląska tożsamość i język ślaski były silniejsze, Ślązacy czynili by więcej dobra?
I stawia tezę:
Wyśląszczanie się nie jest dylematem jedynie kulturowym i politycznym. Lecz także etycznym.
Ależ mi się to podoba!
