Wracając dziś z kolegą delegacji, przypomniał mi się stary wic (tak się u nas nazywało dowcipy).
![]() |
| To poprzedni korek, ale dziś też 45 min żeśmy musieli postać na A2 |
Ksiądz pyta dzieci na religii, bo przecież to stosowny temat na taki przedmiot:
- Jak chcielibyście umrzeć?
Jasiu głosi się najbardziej:
- Ja chciałbym umrzeć, jak mój dziadek: podczas snu, w spokoju odszedł na tamten świat.
- A jak nie chcielibyście umrzeć?
- Jak ciotka z wójkiem, którzy byli pasażerami dziadka
🤣🤣🤣
P.S. Wróciliśmy szczęśliwie do domów
