czwartek, 22 października 2026

Ciemno, jak...

Dziś przed 7.00 wyjechałem do pracy.

Ciemno, zimno, leje.

Wyjechałem z garażu. Wycieraczki pracują. Reflektory świecą.

Ale jakoś mało co widzę. Przed przejściami dla pieszych zwalniam prawie do zera, bo nie wiem, czy ktoś nie chce przejść. 

W pierwszym dniu 58. roku życia, myślę sobie, że źle ze mną - padło mi już chyba na wzrok.

Jadę powoli. Skrzyżowanie. Jedno, drugie. Rondo. Światło zielone - ok. Zaraz zmieni się na czerwone. Stanę.

Ale czemu nic nie widzę?



A! Na Halembie nie świecą latarnie! Dlatego tak ciemno!


Kto tym zarządza, żeby w taki poranek, jak dziś, zgasić całe osiedle?

Przecież to się prosi, o jakąś katastrofę.



Trzymajcie się!






Etykiety

zdjęcia (3154) wiara (1327) podróże (1149) Pismo Św. (792) polityka (775) historia (470) zabytki (468) po ślonsku (462) Kościół (458) rodzina (455) Śląsk (455) humor (329) Halemba (328) człowiek (305) święci (279) muzyka (249) książka (247) praca (221) gospodarka (186) sprawy społeczne (183) muzeum (161) Ruda Śląska (158) Jan Paweł II (119) ogród (118) miłosierdzie (113) Grupa Poniedziałek (111) filozofia (107) wojna (97) środowisko (95) sport (93) Covid19 (89) dziennikarstwo (84) film (76) Papież Franciszek (75) biurokracja (58) Szafarz (51) dom (49) teatr (39) varia (39) św. Jacek (37) Papież Leon (12) makro (7)