Nie da się opowiedzieć, ani pokazać na zdjęciach różnych pysznych potraw, którymi szczyci się Sewilla.
Dziś rano kosztowaliśmy w legendarnej El Comercio: churros y chocolate.
![]() |
| Churros y chocolate |
Do tego obowiązkowo kawa cortado, którą znam już z zeszłorocznej Teneryfy. Mieliśmy sporo szczęścia, bo bez problemu usiedliśmy przy barze. Chwilę później pojawił się tłum ludzi i coraz dłuższa kolejka.
W poprzednich dniach kosztowaliśmy też wszędzie tu obecne tapas, czyli potrawy w mniejszych porcjach, co pozwala pokosztować różnych smaków.
![]() |
| Tapas |
Sewilla, jak się dowiedziałem, choć jest od morza znacznie oddalona (ok. 85 km), historycznie była poprzez rzekę Gwadalkiwir jednym z najważniejszych portów Europy. Nie jest więc dziwne, że ryby i owoce morza są tu bardzo popularne.
![]() |
| Ośmiorniczka |
![]() |
| Paella z owocami morza |
Jednak chyba największą furorę zrobił stek. Na krowach, a szczególnie na bykach 😉, to gdzie, jak gdzie, ale w Sewilli się znają.
![]() |
| Stek |
Co by nie powiedzieć, Sewilla to miasto ze smakiem
Pozdrowienia





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz