niedziela, 19 kwietnia 2026

Sewilla - flamenco

Po południu, tak ok. 14, czyli o dość nietypowej porze, pod sewillskimi grzybami, zebrało się mnóstwo ludzi. Na scenie swoje głosy, dźwięki i wdzięki prezentowali muzycy Flamenco

Jednak to, co mnie najbardziej zachwyciło, działo się na widowni.


Stanąłem za rzędami krzeseł, patrzyłem na scenę, słuchałem muzyków i patrzyłem na tancerzy. Podobało mi się.


Dopiero po chwili zauważyłam, że do tańca przyłączają sie osoby z widowni.


Stałem, jak zauroczony. 

Nic dziwnego, że:

I ❤️ Sevilla


Ole!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Etykiety

zdjęcia (3033) wiara (1276) podróże (1088) Pismo Św. (770) polityka (757) po ślonsku (456) rodzina (448) Kościół (441) Śląsk (438) historia (437) zabytki (428) humor (316) Halemba (313) człowiek (289) święci (256) muzyka (243) książka (237) praca (218) gospodarka (183) sprawy społeczne (181) Ruda Śląska (158) muzeum (150) Jan Paweł II (115) ogród (115) Grupa Poniedziałek (111) miłosierdzie (111) filozofia (106) środowisko (93) sport (90) Covid19 (89) wojna (86) dziennikarstwo (80) film (75) Papież Franciszek (74) biurokracja (58) dom (48) Szafarz (47) varia (39) teatr (37) św. Jacek (35) makro (7) Papież Leon (4)