Dziś wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel, czyli Matki Bożej Szkaplerznej.
Noszę szkaplerz od jakichś 35 lat. A właśnie w tym tygodniu zdarzyło mi się, że musiałem go zdjąć.
![]() |
| Mój szkaplerz |
Zamieniłem medalik na inny atrybut.
![]() |
| Mój wenflon |
Nie, nie mam żadnego problemu. Szkaplerz to nie talizman, żebym nie mógł go zdejmować i musiałbym się czegokolwiek obawiać.
Nie, nie mam żadnego problemu. Badanie to nie wyrok, żebym nie chciał go wykonać i musiałbym się czegokolwiek obawiać.
Dobrze jest dbać o zdrowie duszy i ciała


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz