W roku 2025 biłem wszelkie rekordy. Niestety w tym roku bardzo się zaniedbałem.
Dziś wsiadłem na rower i po dwóch godzinach jazdy czuję się jak Djoković podczas ostatniego meczu na US Open.
Dojechałem do domu, ale przez ostatnie 4 km to byłem przekonany, że coś mi się z rowerem stało: chyba zatarły się łożyska i nie chce się kręcić albo coś?
Nie wygląda to dobrze 😪

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz