Strony

niedziela, 25 stycznia 2026

Miasto cieni

Właśnie obejrzałem jedną z nowszych produkcji Netflixa - Miasto cieni.

Niesamowity film. Jego brutalna fabuła jest fikcyjna, ale tak silnie osadzono go w realiach Barcelony, że wydaje się prawdziwą.

Sagrada Familia

Byliśmy z żoną w Barcelonie 8 lat temu. Mieliśmy okazję podziwiać wiele, właściwie większość miejsc, gdzie rozgrywały się kluczowe sceny serialu.

Casa Milà - mniej więcej w miejscu, gdzie stoję, morderca podpisał się znakiem G

W Parku Güell spędziliśmy cudowny dzień

Bazyliką Sagrada Familia zachwycaliśmy się 8 lat po jej poświęceniu przez papieża Benedykta XVI. Ten moment był kluczowy w serialu.

Sagrada Familia

Końcowa scena miała miejsce na dachu Palau Güell. Cały budynek zwiedzaliśmy podziwiając każdy detal, jego całościową architekturę i wspanaiły wystrój.

Na dachu Palau Güell

Lubię w filmach patrzeć na miejsca, które znam. Tym razem szczególnie dobrze, że najpierw widziałem stolicę Katalonii, a potem serial. Przynajmniej będąc tam na miejscu, nie miałem złych skojarzeń z makabrycznymi scenami mocnego thrillera. Mogłem spokojnie napawać się pięknem stworzonym przez Antonia Gaudiego, bo wszystkie te miejsca są jego dziełem.


Tak czy inaczej, zarówno serial, jak i Barcelonę polecam



 


 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz