Strony

poniedziałek, 24 listopada 2025

Koniec Gościa Niedzielnego

Z ogromną przykrością, rozgoryczeniem i smutkiem przeczytałem dzisiejsze Oświadczenie naszego nowego Arcybiskupa - Andrzeja Przybylskiego dotyczące Gościa Niedzielnego.


Ni mniej ni więcej Arcybiskup zdymisjonował ks. Adama Pawlaszczyka - dotychczasowego Redaktora Naczelnego i p. Piotra Sudoła - dyrektora Instytutu Gość Media.

Oczywiście nowy Gospodarz diecezji ma do tego pełne prawo.

Problem jednak tkwi w tym, że na oba stanowiska powołał ks. Marka Gancarczyka.

Ks. Gancarczyk był już szefem Gościa Niedzielnego w latach 2003-2018. Mamy więc powrót do przeszłości. I to przeszłości niechlubnej. Ostatnie 5 lat działalności to już był ostry skręt w stronę polityki. Wielu jest takich, którzy twierdzą, że tygodnik z katolickiego (czyli powszechnego) stał się partyjny (czyli cząstkowy). Bardzo delikatnie o tym mówiłem np. w artykule z roku 2013.  Nie, mnie nie przeszkadzają poruszane w gazecie kwestie polityczne. Przeszkadzało mi, gdy były one podawane w formie partyjnej propagandy, w formie wojny ideologicznej, z prymitywnym zwalczaniem tych drugich, bez próby dialogu i szukania wspólnej drogi z inaczej myślącymi. 

Mniej więcej wtedy przestałem kupować Gościa Niedzielnego.

Gdy redaktorem naczelnym został ks. Adam Pawlaszczyk byłem dobrej myśli. Znałem ks. Adama, bo był u nas wcześniej wikarym 🙂. Nie pomyliłem się. Stopniowo, w coraz chyba trudniejszym otoczeniu, odbudowywał nadszarpniętą reputację Gościa. 

Jestem jemu i jego Zespołowi ogromnie wdzięczny za to, co zrobili na przestrzeni ostatnich 7 lat.


Arcybiskupowi Andrzejowi jestem wdzięczny za to, że decyzję podjął właśnie dziś. Oszczędził mi w ten sposób 182 zł, bo właśnie skończyła mi się roczna subskrybcja tygodnika i miałem zapłacić za kolejny rok.


Na koniec obchodów 100 lecia Diecezji Katowickiej, w Roku Jubileuszowym, któremu jeszcze papież Franciszek dał hasło do Nadziei, kolejne światełko nadziei, w lokalnym Kościele, który kocham, właśnie mi zgaszono. 

Dobrze, że moją Nadzieję staram się opierać na Chrystusie, ale zawsze to przykro.


  


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz